Florentino Pérez starał się bagatelizować kłótnie, do których doszło w szatni Realu Madryt w ostatnich tygodniach. Prezes klubu, podczas swojej kontrowersyjnej konferencji prasowej, uznał, że jest to zjawisko typowe dla wszystkich szatni. Swoje zdanie na ten temat wyraził Gerard Piqué.
– To nie pierwszy raz, kiedy coś takiego się dzieje, i nie pierwszy raz, kiedy bije się dwóch zawodników. Jestem tu od 26 lat i piłkarze bili się praktycznie w każdym sezonie – bo ktoś komuś zrobi krzywdę na treningu, bo puszczają nerwy – ale nie ma to większego znaczenia. Tutaj problem polega na tym, że ktoś po raz pierwszy to ujawnił, że ktoś wskoczył do "gry ludzi". Ja mówię: wiemy też, kto to ujawnił, bo właśnie na tym im zależy. Fakt, że ktoś to ujawnił, jest gorszy, niż samo to, że się bili – przyznał prezes Realu Madryt.
Gerard Piqué podziela tę opinię. Były piłkarz Barcelony skomentował podczas transmisji na żywo z Kings League wypowiedź prezesa Realu Madryt. – Co roku dochodzi do bójek w szatniach. Powiedział to Florentino, sam tego nie widziałem, ale przeczytałem na Twitterze. Co roku ludzie się biją, to normalne.
Piqué nigdy tego nie doświadczył na własnej skórze, ale był świadkiem. – Nigdy w życiu się z nikim nie biłem. Jedną rzeczą jest uderzenie kogoś kijem golfowym, jak opowiadał Arbeloa, a inną – lekka potyczka podczas świętowania, jak to mi się przydarzyło. To taka przyjacielska bójka.
Komentarze (11)