Nie tylko FC Barcelona monitoruje sytuację Juliana Álvareza. Media łączą argentyńskiego napastnika z różnymi europejskimi gigantami, w tym przede wszystkim z Paris Saint-Germain, który miałby być głównym konkurentem Blaugrany w walce o podpis piłkarza Atlético. Popierać ten ruch miałby Luis Enrique, a szacowana kwota transferu przekroczyłaby 100 milionów euro.
Jak informuje dziennik Sport, który kontaktował się ze źródłami w Paryżu, Álvarez ma jednak nie znajdować się w planach byłego szkoleniowca Barcelony. Finaliści Ligi Mistrzów i mistrzowie Francji mają mieć inne cele transferowe na najbliższy okres, które będą zależeć w pewnym stopniu od tego, kto uszczupli kadrę PSG.
Te same źródła potwierdziły, że istniało zainteresowanie Argentyńczykiem, ale jeszcze przed jego przejściem do Atlético, kiedy Álvarez opuszczał Premier League: ''Wtedy za zgodą Luisa Enrique dyrektorzy PSG próbowali go pozyskać, jednak Argentyńczyk wybrał Atlético Madryt''. Luis Enrique jest fanem Álvareza, ale PSG nie bierze obecnie tego ruchu pod uwagę, a tym bardziej zapłacenie tak astronomicznej kwoty za napastnika, dopóki klub nie rozwiąże kwestii odejść zawodników obecnej kadry.
Zdaniem Sportu Deco może odetchnąć z ulgą, wiedząc, że nie będzie musiał licytować się z Francuzami. Sama kwestia transferu Juliana Álvareza powinna być nieco wyciszona: ''Potrzeba mniej hałasu i więcej cierpliwości w oczekiwaniu na koniec sezonu'' - pisze Tomas Andreu.
Komentarze (14)