Luis de la Fuente: Lamine myśli o swojej pracy przez całą dobę. Niczego nie dostaje za darmo

Krystian Cichocki

6 maja 2026, 18:00

Sport

3 komentarze

Fot. Getty Images

Jeszcze przed mistrzostwami świata selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis de la Fuente zaprezentował swoją autobiografię, napisaną wspólnie z dziennikarzem Eduardo Verdú. W książce tej autor podsumowuje swoją karierę, począwszy od czasów, gdy sam był piłkarzem, aż po zwycięstwo w Lidze Narodów w 2023 roku i mistrzostwo Europy w 2024 roku. Podczas prezentacji książki Luis de la Fuente wypowiedział się również na temat piłkarzy Barcelony i ich występu na zbliżającym się mundialu.

Jestem bardzo ambitny i każdego dnia walczę o to, by stać się choć odrobinę lepszym. Każdego dnia wspominam moich rodziców – wyznał De la Fuente. Jego dzieło jest również dedykowane tym, których już nie ma, ale którzy towarzyszyli mu przez całą drogę. – Zawsze twardo stąpałem po ziemi. Znam swoją odpowiedzialność. Staram się każdego dnia być lepszym człowiekiem, bo to pomoże mi być lepszym na mojej pozycji. To przesłanie, które przekazała mi mama – dodał.

Poza książką na konferencji prasowej pojawiła się magiczna liczba 26. – Spodoba wam się tak samo jak książka – powiedział o przyszłym składzie. – Najlepszą wiadomością jest to, że skład jest już gotowy. Kontuzje powodują sytuacje siły wyższej. Mam nadzieję, że nie będzie ich więcej. Te trzy lub cztery zmiany będą z tego powodu. Mam nadzieję, że piłkarze, którzy są kontuzjowani, wrócą do zdrowia – podkreślił.

W książce wypowiada się na temat konkretnych osób, takich jak Lamine Yamal, na którego będzie czekał, podobnie jak na pozostałych. – Oprócz ogromnego talentu [Lamine] trenuje trzy godziny dziennie, chodzi na siłownię, odwiedza fizjoterapeutę, dietetyka i psychologa oraz poświęca się niewidzialnemu treningowi, co jest najważniejsze – zaznacza De la Fuente, który wyjaśnił, że „trening niewidzialny to coś, o czym wiele osób nie wie. Chodzi o to, by przez całą dobę myśleć o swojej pracy. Lamine niczego nie dostaje za darmo”.

Mówię o Lamine, bo znam go bardzo dobrze. Jeśli Bóg pozwoli, pojedzie na mistrzostwa świata w jak najlepszej formie – wyjaśnił De la Fuente, bardziej pewny siebie po tym, jak zobaczył Lamine'a pracującego na siłowni. Na temat Gaviego, kolejnego kandydata z Barçy do znalezienia się na liście, powiedział: – Jest w bardzo dobrej formie. Najlepsze jest to, że wrócił do zdrowia. Świetnie radzi sobie w swoim klubie i cieszymy się z tego. To najlepsza wiadomość. Potem podejmiemy decyzję, czy powołamy tego zawodnika, czy nie – przyznał.

Młodym piłkarzom trudno jest to sobie wyobrazić. Jednak w miarę dojrzewania zaczynają rozumieć, jak trudno jest utrzymać się w elicie rok po roku. Staram się im wyjaśnić, że jedyną niepodważalną wartością jest wysiłek, poświęcenie, zaangażowanie i praca zespołowa, a nie wynik – można przeczytać w autobiografii Luisa de la Fuente.

Kiedy są jeszcze chłopcami, porażka ich frustruje, ale z czasem zaczynają to relatywizować i zdają sobie sprawę, że sport zazwyczaj daje kolejną szansę. Przyjęcie porażki jako czegoś naturalnego wyzwala, a to sprawia, że podejmujesz większe ryzyko, jesteś bardziej swobodny i grasz lepiej. Prawdopodobnie inny trener pomyślałby odwrotnie, że im większą presję i wymagania nałoży na zawodnika, tym lepsze wyniki ten osiągnie. Ja w to nie wierzę. Mam swoją metodę i nie wyszło mi to źle – tak brzmią fragmenty opublikowane przez wydawnictwo, które podsumowują sposób myślenia Luisa de la Fuente.

 

Dani Carvajal to kapitan z wielkiej litery. Nie możemy się doczekać, aż wróci do zdrowia. Rozmawiam z kontuzjowanymi zawodnikami, a wczoraj rozmawiałem z Carvajalem. Wiem, co się z nim dzieje. Nie ma poważnej kontuzji, ale potrzebuje czasu, by wrócić do dawnej formy. Zobaczymy, czy rzeczywiście będzie w stanie grać i czy dostanie szansę. Ma pewność, że kiedy podejmie decyzję o powrocie, wie, że nie będzie to dla niego łatwe, ale także, że jeśli zdecyduje się inaczej, zaakceptuje to – wyjaśnił Luis de la Fuente, wiedząc, że będzie to jedna z wielu decyzji, które będzie musiał podjąć.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze