Zbigniew Boniek udzielił wywiadu Michałowi Białońskiemu w Polsacie Sport, w którym odniósł się do sytuacji Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Legenda polskiej piłki oceniła też spotkanie z Atlético w Lidze Mistrzów.
– Robert musi podjąć jakieś decyzje. Ferran Torres zagrał od pierwszej minuty w tak ważnym meczu. Trzeba sobie jasno powiedzieć i Robert nie może się tego wstydzić, nie może się na to obrażać: Lewandowski w Barcelonie jest dzisiaj rezerwowym zawodnikiem, jeśli wszyscy są do dyspozycji trenera Flicka, a przecież jeszcze nie było Raphinhi. Czyli w tak ważnym meczu zdrowy Lewandowski nie wychodzi od pierwszej minuty na boisko! Coś to znaczy – powiedział Boniek.
Były reprezentant Polski bardzo chwalił poziom rywalizacji Barcelony z Atlético: – Myślę, że pod względem emocji, szybkości, pressingu, zmiany rezultatu, polemiki i przede wszystkim jakości, muszę powiedzieć, że w tym roku jeszcze takiego meczu nie oglądałem.
Boniek starał się przeanalizować przyczyny odpadnięcia Barcelony: – Piłkarze Barcelony w obu meczach dostali czerwone kartki, bo grają bardzo wysoko w obronie, na granicy ryzyka i od czasu do czasu to przynosi negatywne skutki. Największym problemem Barçy był brak Raphinhi w obu meczach. Mało kto o tym mówi, ale dziś jedynym zawodnikiem, który robi różnicę w Barçy, nie jest ani Lewandowski, ani Yamal, który grał naprawdę dobry mecz, ani Ferran Torres, tylko właśnie Brazylijczyk. To zawodnik, którego trudno zastąpić, gracz konkretny, szybki, który w każdym meczu kreuje sytuacje i strzela bramki.
– Czasem w takich meczach decydują niuanse. Mecz był tak wyrównany, że ja bym bardziej pochwalił obydwie drużyny niż szukał dziury w całym (…) Barça grała dobrze, ale jednostajnie, równo „idziemy do przodu, idziemy do przodu, idziemy do przodu”. Bokser, który ciągle idzie do przodu, zawsze jest narażony na mocną kontrę – dodał Boniek, którego pełny wywiad można przeczytać na stronie internetowej Polsatu Sport.
Komentarze (9)