Gavi po meczu z Atlético udzielił wywiadów różnym stacjom telewizyjnym jak TNT Sport czy Movistar. Pomocnik wyraził przekonanie, że Barcelona była lepsza w tej rywalizacji.
- Boli nas dzisiejsze odpadnięcie. Jesteśmy dużo lepsi od Atlético, ale chodzi o strzelanie goli, a oni strzelili więcej niż my. Być może mają też trochę większe doświadczenie w takich meczach, to również się liczy. Dzisiaj zjedliśmy ich z ziemniakami w trakcie całego meczu. Tak to wyglądało. Oni mają jedną sytuację, strzelają gola i to kosztuje cię dwumecz i potem wracasz do domu. Tak właśnie było.
- Spięcie sztabów? Po zakończeniu meczu odbierasz wszystko na gorąco. Wiemy, że jesteśmy od nich dużo lepsi. Ostatecznie chodzi jednak o strzelanie goli i odniesienie zwycięstwa.
- Ostatecznie pierwszy mecz miał duże znaczenie w tej rywalizacji. Szkoda tej czerwonej kartki. To niczyja wina. Jesteśmy zespołem i nie ma wymówek. Dzisiaj daliśmy z siebie wszystko i myślę, że culés mogą być dumni. Oczywiście to my najbardziej chcemy wygrać Ligę Mistrzów, także dla nich. Ale taki jest futbol. Wygrywa ten, kto strzela więcej goli. Zasłużyliśmy bardziej, ale nie zdobyliśmy ich więcej. Taki jest futbol. W przyszłym roku znów ruszymy pełną parą, żeby wygrać. Jestem pewny, że ją zdobędziemy, jeśli nie w przyszłym, to w kolejnym albo jeszcze następnym sezonie. Zdobędziemy ją. Jestem tego pewny. Culés pragną Ligi Mistrzów i chcemy ją wygrać dla nich.
- Byliśmy dużo lepsi, ale piłka musi wpaść do siatki i tyle. Mój łokieć to była żółta kartka albo nawet nie. Co do czerwonej kartki dla Erica, Koundé był obok. Sędzia mógł ją pokazać albo nie. Podjął taką decyzję i tyle.
Komentarze (22)