W Barcelonie prowadzonej przez Xaviego Gavi był jednym z kluczowych zawodników. Pomimo tego, że brakuje mu magii Pedriego, to błyskawicznie podbił serca kibiców swoim nieustępliwym charakterem. Co 21-latek może dać Barçy w kluczowej fazie sezonu?
Zerwanie więzadła, rok rehabilitacji, a następnie powrót dolegliwości - od listopada 2023 roku kariera Gaviego to nieustający koszmar. Wielu piłkarzy wolałoby porzucić profesjonalny sport i nie ryzykować kolejnych miesięcy bólu i wyrzeczeń. Wychowanek słynie jednak z tego, że potrafi wsadzić głowę tam, gdzie inni nie wsadziliby nogi. To dzięki swojemu charakterowi potrafił znów się podnieść i wrócić do gry.
Hansi Flick dał pomocnikowi okazję do przywitania się ze swoimi kibicami na Camp Nou w trakcie meczu z Sevillą, a następnie znów wpuścił go na końcówkę starcia z Atlético Madryt. Sztab ewidentnie nie chce ryzykować i wprowadza Hiszpana do składu z ostrożnością. Urazy Marca Bernala i Frenkiego de Jonga mogą jednak zmusić trenera do odważniejszego korzystania z usług 21-latka.
Żeby przypomnieć sobie ostatni mecz Ligi Mistrzów, w którym Gavi był zawodnikiem wyjściowego składu trzeba cofnąć się do kwietnia 2025 roku i starcia z Borusią Dortmund. Z Interem pomocnik rozegrał kolejno 7 i 14 minut, mówimy więc o roku przerwy od najważniejszych europejskich rozgrywek. Najwyższy czas, żeby piłkarski świat przypomniał sobie o walecznym wychowanku Barcelony.
Dwumecz z taką drużyną jak Atlético Madryt będzie bardzo wymagający fizycznie, a podopieczni Diego Simeone słyną z ostrego stylu gry. Nie możemy przewidzieć jakim wynikiem zakończy się rywalizacja, ale jednego można być pewnym: nie zabraknie kopniaków, szarpnięć i słownych prowokacji. Dla Gaviego wszystkie te rzeczy są chlebem powszednim, a w przeszłości 21-latek udowodnił już, że potrafi doskonale współpracować z Pedrim. Czy Hansi Flick przywróci duet, który dał Xaviemu mistrzostwo Hiszpanii?
Komentarze (6)