Media zgodne: Barcelona chce Bastoniego, Bastoni chce Barçy, a Inter chce odświezyć kadrę

Mateusz Doniec

29 marca 2026, 15:00

MD, Romano, Ben Ayad, Contario, Galdi, La Gazzetta dello Sport

35 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona jasno określiła swoje priorytety na letnie okno transferowe – klub chce wzmocnić pozycję napastnika oraz sprowadzić lewonożnego środkowego obrońcę. W tym drugim przypadku nazwisko powraca nieustannie jedno: Alessandro Bastoni. Doniesienia z różnych źródeł układają się w spójny obraz – operacja jest w toku, ale wciąż daleka od finalizacji.

Jak informuje Víctor Muñoz z Mundo Deportivo, Bastoni jest absolutnym priorytetem Barcelony w kontekście wzmocnienia defensywy. Włoski stoper wyprzedza inne opcje rozważane przez Deco, a alternatywy – jak choćby Joško Gvardiol – są dziś praktycznie poza zasięgiem. Profil zawodnika idealnie wpisuje się w założenia projektu Hansiego Flicka, który szuka lewonożnego stopera zdolnego do gry w wysokiej linii i rozegrania od tyłu.

Ten sam dziennikarz podkreśla, że Barcelona wykonała już istotny krok, badając otoczenie zawodnika. Z przekazanych informacji wynika, że Bastoni jest otwarty na zmianę klubu, jeśli propozycja sportowa i finansowa będzie odpowiednia. Co więcej, w klubie panuje przekonanie, że temat jest "kontrolowany", a sam zawodnik ma preferować przenosiny do Barcelony kosztem innych ofert. Duże znaczenie ma tu także młody i perspektywiczny projekt sportowy, z zawodnikami takimi jak Lamine Yamal, Pedri czy Pau Cubarsí. "To nie tak, że już powiedział TAK Barcelonie, bo to byłoby zbyt daleko idące stwierdzenie, ale rzeczywiście ta opcja bardzo go fascynuje" - zapewniał kilka tygodni temu Matteo Moretto. José Álvarez z Chiringuito stwierdził jednak niedawno, że to sakramentalne "tak" już padło.

Negocjacje już w toku

Równolegle rozwijają się rozmowy na poziomie indywidualnym. Fabrizio Romano ujawnił, że Barcelona prowadzi już negocjacje z otoczeniem Bastoniego w sprawie kontraktu i wynagrodzenia. Pierwsze kontakty rozpoczęły się kilka dni temu, jednak – co istotne – na tym etapie nie doszło jeszcze do rozmów między klubami. Inter nie ustalił również konkretnej ceny za swojego obrońcę, co dodatkowo komplikuje sytuację.

O trudności negocjacji na linii klub–klub mówi także Achraf Ben Ayad z beIN Sports. Jego zdaniem kluczowym czynnikiem w całej operacji może okazać się wola samego zawodnika. Jeśli Bastoni jasno opowie się za transferem do Barcelony, może to znacząco wpłynąć na stanowisko Interu. Jednocześnie podkreśla, że kataloński klub jest zdeterminowany, by doprowadzić transfer do skutku.

Z włoskiej perspektywy sytuację tonuje jednak Guendalina Galdi z La Gazzetta dello Sport. Jak zaznacza, między Barceloną a Interem nie doszło jeszcze do żadnych formalnych kontaktów – nie było ani telefonów, ani oficjalnych zapytań. Inter nie wystawia Bastoniego na sprzedaż, a sam zawodnik nie należy do tych, którzy wymuszają transfery. Mimo to klub z Mediolanu dopuszcza możliwość sprzedaży, jeśli pojawi się odpowiednia oferta.

Inter otwarty na sprzedaż

Kontekst sportowo-finansowy Interu może odegrać tu istotną rolę. Jak zauważa Víctor Muñoz, mediolański klub stoi przed koniecznością odmłodzenia składu i poprawy sytuacji finansowej po latach zarządzania przez Suning. W defensywie znajduje się wielu zawodników po trzydziestce, co może przyspieszyć decyzje kadrowe. Bastoni, jako jeden z najbardziej wartościowych piłkarzy, naturalnie pojawia się w scenariuszach transferowych.

Rozbieżności pojawiają się natomiast w kwestii ceny. Według Muñoza Barcelona szacuje, że może zamknąć operację w granicach 55–60 milionów euro. Z kolei Guendalina Galdi wskazuje, że Inter oczekiwałby raczej kwoty bliższej 70–80 milionów euro lub niższej podstawy uzupełnionej bonusami. Fabrizio Romano dodaje, że na ten moment nie istnieje jeszcze konkretna wycena zawodnika. Pojawiły się także doniesienia, że Barça może chcieć włączyć w operację pewnych piłkarzy, jak np. Dani Olmo czy Ferran Torres, a także Gerard Martin, lecz Romano zapewniał już wcześniej, że Inter nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem.

Nie bez znaczenia pozostaje również aktualna sytuacja sportowa Bastoniego. Jak podaje Mundo Deportivo, obrońca mierzył się w ostatnim czasie z krytyką medialną, a dodatkowo Inter rozczarował w Lidze Mistrzów, odpadając sensacyjnie z Bodø/Glimt. Tego typu okoliczności mogą sprzyjać otwartości na zmianę otoczenia.

Na wypadek ewentualnej sprzedaży Inter już przygotowuje alternatywy. Marco Conterio z RadioSportiva informuje, że klub pracuje nad wzmocnieniem defensywy i prowadzi zaawansowane kontakty m.in. w sprawie Mario Gili i Oumara Soleta. To sygnał, że scenariusz odejścia Bastoniego jest realnie rozważany. Victor Muñoz wspomina jeszcze o Bośniaku Tariku Muharemoviciu z Sassuolo.

Kuszące zarobki

Istotnym elementem układanki pozostaje także kwestia wynagrodzenia i zasad finansowego fair play. Bastoni obecnie zarabia około 5,5 miliona euro rocznie, a Inter proponuje mu podwyżkę do 7 milionów. Według informacji Mundo Deportivo Barcelona jest gotowa zaproponować jeszcze wyższe warunki, jednak cała operacja będzie możliwa tylko przy spełnieniu założeń związanych z powrotem do zasady 1:1 - a ważne osoby z klubu zapowiadają, że tak się stanie.

Na dziś sytuacja jest więc klarowna: Barcelona wykonała znaczące kroki w rozmowach z zawodnikiem, ale nie rozpoczęła jeszcze negocjacji z Interem. Włoski klub nie zamyka się na sprzedaż, lecz oczekuje wysokiej oferty, a sam transfer pozostaje uzależniony od finansów i decyzji samego piłkarza. Najbliższe tygodnie – zwłaszcza po zakończeniu sezonu – powinny przynieść rozstrzygające ruchy w tej sprawie.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (35)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze