Wielkim wydarzeniem meczu z Sevillą był powrót na boisko Gaviego po wielomiesięcznej rehabilitacji. Pomocnik, który został owacyjnie przyjęty na Camp Nou, nie ukrywał swojej radości, ale też podkreślał, że ostatni okres był dla niego bardzo trudny.
- Jestem bardzo szczęśliwy z powrotu. Mam gęsią skórkę. Wiele razy marzyłem o tej chwili. To odczucie z Camp Nou, moimi ludźmi, kibicami, kolegami, jest unikatowe.
- To był bardzo trudny czas leczenia. Trudniejszy niż ten ostatni. Źle to przechodziłem, to był bolesny proces i więcej mnie to kosztowało w codzienności.
- Hansi powiedział mi, żebym był sobą, jak zawsze, i żebym rywalizował tak jak potrafię. Czułem się bardzo dobrze. Hansi zawsze był wobec mnie jak ojciec. Wspierał mnie w tym i w tamtym procesie [rehabilitacji]. Jestem mu bardzo wdzięczny, bo zawsze we mnie wierzył i to pomimo tych dwóch poważnych kontuzji. Mam nadzieję, że będzie ze mną jeszcze przez wiele lat.
Komentarze (5)