Kontuzje Koundé i Balde pokrzyżowały plany Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec stracił dwóch podstawowych bocznych obrońców. Do tego dochodzi absencja Christensena, którego w tym sezonie najpewniej już nie zobaczymy na boisku. W La Masii talentu jednak nie brakuje i być może to moment, by postawić na młodego obrońcę.
Jak podaje Sergi Capdevila z dziennika Sport, Hansi Flick powołał na dzisiejszy trening Álvaro Cortésa. 20-letni Aragończyk jest kapitanem Barçy Atlètic. To lewonożny środkowy obrońca o imponujących warunkach fizycznych (190 cm) i dużej zdolności do antycypowania. Przegrywa bardzo niewiele pojedynków i świetnie kontroluje przestrzeń w defensywie. Dobrze ułożona lewa noga to jego kolejny atut.
W 2021 roku Barcelona pozyskała go za darmo, gdy wygasał jego kontrakt z Realem Zaragoza i nie zdecydował się go przedłużyć. Álvaro dołączył do Barçy jeszcze w kategorii cadete. Ciekawostką jest fakt, że w sezonie 2022/23 był wypożyczony do Damm. Òscar López i jego sztab uznali, że będzie tam miał więcej minut i że dobrze zrobi mu ogranie w División de Honor w zespole znanym z doskonałej pracy z młodzieżą i wychowania wielu talentów.
Cortés miał zeszłego lata oferty wypożyczenia, jednak wobec absencji Íñigo Martíneza Barça wolała zatrzymać go w klubie. To profil bardzo ceniony w klubie, a w najbliższym czasie może nawet przedłużyć kontrakt, który obowiązuje do 2027 roku.
Flick ma obecnie do dyspozycji w pierwszej drużynie pięciu zdrowych obrońców: Araujo, Erica, Cubarsíego, Gerarda Martína i João Cancelo. W środę pod jego okiem trenowali także Xavi Espart i Pacífico. Álvaro najpewniej dołączy do zajęć w najbliższych dniach i ma realne szanse znaleźć się w kadrze na wyjazd na San Mamés. Bez wątpienia byłaby to dla niego wielka szansa.
Komentarze (12)