Atak Antonio Rüdigera na Diego Rico w meczu Real Madryt-Getafe była jedną z kontrowersyjnych decyzji arbitrów, którą analizuje wielu ekspertów. Jak podaje portal ArchivoVAR, sędziowie są jednomyślni: akcja ta powinna zakończyć się bezpośrednią czerwoną kartką i kwalifikuje się do zawieszenia na 4 do 12 meczów za umyślne, agresywne zachowanie.
Jak wyjaśnia wspominany portal, obaj gracze mieli już za sobą starcie kilka minut wcześniej. W decydującej akcji Diego Rico upada na ziemię, a Rüdiger znajduje się kilka metrów dalej. Nie jest to upadek równoczesny ani nieuniknione zderzenie. Niemiecki środkowy obrońca obserwuje przeciwnika leżącego na ziemi, zmienia tor ruchu i ostatecznie uderza kolanem w okolice szczęki. Nie ma walki o piłkę, nie ma próby zagrania piłką.
W ramach analizy sędziowskiej te elementy, czyli wcześniejsza odległość, brak piłki i zmiana trajektorii, pozwalają zakwalifikować to zachowanie jako atak z premedytacją. Zgodnie z Kodeksem Dyscyplinarnym, oznacza, że tego typu zachowania podlegają karze od 4 do 12 meczów.
Sytuację pogarsza fakt, że Muñiz Ruiz nie odnotowuje nawet faulu. Można zrozumieć, że ze względu na prędkość lub pozycję główny sędzia nie dostrzegł powagi akcji. Ale tu wkracza VAR. I tu pojawia się nazwisko, które obecnie znajduje się w centrum debaty: Pizarro Gómez.
Zadaniem VAR jest właśnie interweniowanie w tego typu sytuacjach: agresja bez piłki, zachowania agresywne, które mogą umknąć ludzkiemu oku w czasie rzeczywistym. Nie chodzi tu o interpretację lekkiego kontaktu ani ocenę wątpliwej intensywności. Chodzi o akcję, która po obejrzeniu w zwolnionym tempie pokazuje wyraźny kontakt i bezsprzecznie celowe działanie.
To, że Pizarro Gómez nie zalecił sprawdzenia powtórki, jest dla środowiska sędziowskiego jednym z najpoważniejszych błędów sezonu. I prawdopodobnie najbardziej oczywistym pod względem dyscyplinarnym. Nie jest to kwestia dyskusyjna: jest to działanie, które sama społeczność sędziowska klasyfikuje jako ewidentną czerwoną kartkę.
ArchivoVAR podkreśla, że arbiter odpowiedzialny za VAR w tamtym spotkaniu powinien zostać odsunięty od sędziowania na jakiś czas. – Każdy scenariusz, w którym Pizarro Gómez nie spędzi okresu w „lodówce”, będzie interpretowany jako dyskryminacja w stosunku do innych sędziów ukaranych za mniej istotne sytuacje – czytamy na stronie portalu.
Jednomyślność sędziowska nie jest czymś powszechnym. W wielu sytuacjach zawsze istnieją niuanse, różne punkty widzenia lub alternatywne interpretacje. Nie w tym przypadku. Konsensus jest praktycznie całkowity: bezpośrednia czerwona kartka i surowa kara dyscyplinarna ze względu na premedytację i podstępność, jaką wykazał obrońca Realu Madryt podczas całej akcji.
Nie chodzi już o to, czy akcja zasługiwała na czerwoną kartkę, ponieważ dla sędziów tak było. Chodzi o to, jaką wiarygodność zachowuje system, jeśli akcja, która kwalifikuje się do najwyższej możliwej kary, nie powoduje nawet interwencji VAR-u.
Komentarze (68)