Dla FC Barcelony i Andrésa Cuenki zimowe wypożyczenie miało być ważnym krokiem w rozwoju sportowym. Zamiast spokojnego wejścia w rytm meczowy, młody stoper już w debiucie doznał kontuzji, która na kilka tygodni wyłączy go z gry.
Sporting Gijón poinformował dziś o wynikach ostatnich badań medycznych przeprowadzonych u swojego piłkarza Andrésa Cuenki, które wykazały "uraz mięśnia dwugłowego lewego uda". Klub przekazał, że młody środkowy obrońca, wypożyczony zimą z FC Barcelony po przedłużeniu kontraktu do 2027 roku, "rozpoczął już proces rehabilitacji".
Lewonożny środkowy defensor z Andaluzji opuści kilka spotkań, a jego powrót na boisko w nadchodzących tygodniach będzie uzależniony od przebiegu rekonwalescencji. Do kontuzji doszło podczas jego pechowego debiutu w barwach Rojiblancos w niedzielnym meczu na El Molinón, w którym drużyna z Asturii pokonała Huescę 2:1.
Cuenca po nieco wymuszonym wybiciu złapał się za tylną część lewego uda; po tej akcji musiał opuścić boisko w 64. minucie, w spotkaniu, w którym od razu wyszedł w pierwszym składzie.
Po meczu piłkarz zamieścił wpis w mediach społecznościowych, podkreślając, że jest bardzo szczęśliwy ze swojego debiutu na El Molinón, ale jednocześnie koncentruje się na tym, by "od razu zabrać się do pracy, wrócić i pomóc drużynie tak szybko, jak to możliwe", mając świadomość, że uraz wykluczy go z gry na kilka tygodni.
Komentarze (4)