10-letni Wojtek Feliks (Nieduży Wojtek) to chłopiec mający zdiagnozowane zaburzenie wzrostu kości, przez co jest znacznie niższy od rówieśników. Jest wielkim fanem FC Barcelony i Wojciecha Szczęsnego, który dowiedział się o jego historii i... zaprosił go na mecz z Mallorcą rozgrywany w zeszły weekend.
Wojtek to radosny 10-letni chłopczyk, który zaraża pozytywną energią. Ma jednak wrodzone problemy zdrowotne, które utrudniają mu codzienne funkcjonowanie. Tak opisywane są one na stronie zbiórki na jego rehabilitację:
Wskutek zdiagnozowanych wad wrodzonych Wojtek jest znacznie niższy od rówieśników. Jego układ kostny jest inaczej zbudowany. Wojtek ma krótsze rączki i nóżki. Wynika to z zaburzenia wzrostu kości i jednego z rodzajów niskorosłości.
Do wszystkiego doszły jeszcze inne diagnozy, m.in. dysplazja bioder i obustronny niedosłuch.
Wojtek jest wielkim kibicem Barcelony i Wojciecha Szczęsnego, czym dzielił się razem ze swoją rodziną poprzez media społecznościowe. Jego materiały trafiły do szerokiego grona odbiorców i zostały zauważone przez samego bramkarza Barçy. Szczęsny postanowił zaprosić chłopca do Hiszpanii, by spełnić jego wielkie marzenie.
Przed meczem z Mallorcą Wojtek ze swoją rodziną pojawił się w Barcelonie, a z lotniska odebrał go... szofer polskiego bramkarza Blaugrany. Później chłopiec mógł obejrzeć trening zespołu, spotkać się ze swoim idolem, a do tego z Robertem Lewandowskim, czy Hansim Flickiem. W sobotę obejrzał zwycięstwo Barçy z trybun Camp Nou.
Link do zdjęć z Instagrama Wojtka TUTAJ.
- Czułem się jakiś bardzo ważny, chociaż byłem małym chłopcem z wielkim marzeniem - komentował wizytę na treningu "Nieduży Wojtek". Na obiekcie treningowym powitał go Wojciech Szczęsny, który zamienił z nim kilka słów.
Link do filmiku z Instagrama Wojtka TUTAJ.
Komentarze (3)