Już o 20:00 rozpocznie się El Clásico w finale Superpucharu Hiszpanii. Na sędziego tego spektatklu nominowano José Luisa Munuerę Montero. Ten wybór nie jest pozbawiony kontrowersji, ale zobaczmy, co sam arbiter ma do powiedzenia przed spotkaniem.
Sylwetkę Munuery Montero przedstawialiśmy wczoraj, kiedy ogłoszono go jako sędziego finału Superpucharu. Sam sędzia przed starciem Barcelony z Realem Madryt wypowiada się w taki sposób:
- Praca została już wykonana, oczekujemy tego finału i mamy nadzieję, że będzie to wielki mecz. To Klasyk, być może najbardziej medialny mecz na świecie i dla nas jest to duma. To ogromna odpowiedzialność dla nas, dla społeczności sędziów i dla federacji.
- Wczoraj rozmawiałem przez telefon z pewnym chłopakiem. Ma 13 lat i nie wie, czy dalej iść w sędziowanie - czy kontynuować to, czy nie. Chciałem go do tego zachęcić i dodać mu otuchy.
- Wątpliwości są normalne na początku tej drogi. Sędziowie z pierwszej czy drugiej ligi, których znacie... Wszyscy mieli na początku wątpliwości. Ale to coś pozytywnego. Bycie sędzią ma coś bardzo pozytywnego. Uczysz się decydować, być liderem, brać na siebie odpowiedzialność. To nie będzie ci przydatne tylko jako arbitrowi, ale też w życiu.
- Przygotowujemy się na rozmowy przed takimi meczami w wielu aspektach. W naszej ekipie ja zarządzam zespołem, a reszta zajmuje się kwestiami technicznymi. Będąc ucziwym, uznanie należy się moim dwóm kolegom, którzy również pomogli mi w przygotowaniu się do tego finału. Moim asystentom. Nikt nie osiąga niczego sam, potrzebna jest praca zespołowa.
Komentarze (15)