W sprawie Ronalda Araujo zmierza ku lepszemu. Wczoraj pojawiły się informacje, że zawodnik wraca na właściwe tory i jeszcze w tym roku ma wrócić do klubu. Podobne doniesienia przedstawia ESPN, zwracając uwagę, że Urugwajczyka czeka jeszcze jeden etap rehabilitacji.
Przypomnijmy, że na początku grudnia Araujo udał się do Izraela, gdzie jako gorliwy chrześcijanin poszukiwał źródeł duchowej odnowy po wstrząsie psychicznym, jakim musiał być dla niego mecz z Chelsea. Jak podają Moises Llorens i Sam Marsden, cel został osiągnięty. Teraz stoper miał udać się na drugi koniec świata, czyli wrócić do ojczyzny.
Według tych informacji Araujo w ostatni weekend poleciał do Urugwaju, gdzie ma zostać już do świąt Bożego Narodzenia. Tam też 26-latek będzie wykonywał wyznaczony plan pracy ustalony ze sztabem szkoleniowym Barcelony, zorientowany na powrót zawodnika do gry na początku przyszłego roku. Araujo będzie go realizował na obiektach Urugwajskiego Związku Piłki Nożnej.
Wczoraj Marca podawała, że defensor chce wrócić na pierwszy mecz nowego roku z Espanyolem i w tym celu dołączy do zespołu po świętach 29 grudnia, wraz z pozostałymi kolegami. Dziennikarze ESPN twierdzą jednak, że na razie obecność Araujo w starciu z Los Pericos nie jest zagwarantowana.
Komentarze (57)