AS informuje dziś o stanie dwóch piłkarzy przed meczem Barcelony z Atlético Madryt: Frenkie de Jong wraca do gry i trenował już z pełnym obciążeniem, natomiast Ronald Araújo wciąż jest poza drużyną i raczej nie wystąpi we wtorek.
Jak podaje Javi Miguel z dziennik AS, Frenkie de Jong będzie do dyspozycji we wtorek na mecz z Atlético Madryt. Pomocnik pojawił się dziś rano w Ciutat Esportiva i trenował całkowicie normalnie, więc jego obecność przeciwko drużynie Simeone jest w pełni zagwarantowana.
Przypomnijmy, że Frenkie wypadł w ostatniej chwili z powodu problemów osobistych, które uniemożliwiły mu udział w sobotnim spotkaniu z Alavés na nowym Camp Nou. Hansi Flick musiał sięgnąć po Marca Bernala, który zagrał 45 minut, a później po Pedriego, który dorzucił bardzo solidne pół godziny.
Dzięki powrotowi Frenkiego niemiecki trener będzie mógł zestawić znacznie bardziej rozpoznawalny środek pola: po ponad miesiącu znów zestawi Holendra z Kanaryjczykiem, a towarzyszyć im będzie Dani Olmo, który odzyskał świetne odczucia po zdobyciu dubletu w sobotę, wykorzystując absencję Fermína z powodu urazu.
Javi Miguel dodaje, że tym, który wciąż nie będzie gotowy na starcie z Atlético Madryt, jest Ronald Araújo. Urugwajczyk nadal nie pojawia się w klubowych obiektach, więc na ten wtorek jest praktycznie skreślony. W klubie poinformowano, że zawodnik dochodzi do siebie po wirusie żołądkowym, ale prawdą jest, że jego czerwona kartka w Londynie mocno go dotknęła - nawet bardziej niż ta z meczu z PSG czy sytuacja z końcówki spotkania z Interem.
W tej sytuacji sztab wolał go ochronić i pozwolić mu na złapanie oddechu, swoisty "reset", do którego dołożył się problem żołądkowy. W każdym razie oczekuje się, że Araújo będzie już do dyspozycji na sobotni mecz z Betisem na Benito Villamarín.
Komentarze (28)