FC Barcelona pokonała dzisiaj w meczu domowym Deportivo Alavés 3:1, dzięki czemu będzie liderem przynajmniej do momentu jutrzejszego spotkania Realu Madryt z Gironą. Chociaż udało się zdobyć trzy punkty, to losy meczu ważyły się do końca, nie udało się również wyeliminować błędów w obronie. Jak przebieg pojedynku skomentował Hansi Flick?
[Mirella Ruiz Catalunya Radio]. Jak ważne dla was jest odzyskanie Raphinhi i Pedriego? Co wnoszą do spotkania, które wam się komplikuje tak jak te dzisiaj?
Hansi Flick: Jestem szczęśliwy, że już wrócili. Nie jest łatwo zarządzać minutami, Rapha mógł zagrać tylko 60, Pedri 30. Jestem zadowolony, że zdobyliśmy trzy punkty, to jest najważniejsze. Są też rzeczy, z których nie jestem zadowolony, jak stracone piłki. Koniec końców wszystko co dzisiaj zrobiliśmy było okej, trzy punkty są najważniejsze.
[Marta Ramón, RAC1]. Mówiłeś o tym, jak ważne są powroty Pedriego i Raphinhi. Chciałam zapytać szczególnie o Pedriego, jakie miał odczucia i czy we wtorek będzie mógł wystąpić od pierwszej minuty przeciwko Atlético?
Zobaczymy, jutro piłkarze będą mieli regenerację, nie ma zbyt wiele czasu pomiędzy tymi dwoma meczami, ale wszystko z nim ok. Po spotkaniu spytałem go o to i wszystko było dobrze. Jeśli chodzi o Raphinhę, pokazał swoją dynamikę, intensywność, to dobre dla naszego stylu gry. Jestem dumny z Daniego Olmo, nie ma za sobą łatwego czasu, ale strzelił dwie bramki kluczowe dla naszej wygranej.
[Adria Albets, SER]: Dzisiaj dwie osoby ze sztabu dostały czerwone kartki. Nie wiem dokładnie przeciwko czemu protestowali, jeżeli dobrze kojarzę to byli to De la Fuente i Marcus Sorg. Czy to coś, co należy poprawić?
Nie miałem czasu porozmawiać z członkami sztabu - "Delą" i Marcusem. Muszę z nimi pogadać, ale spytałem czwartego sędziego co się stało, a on mi pokazał: "nie, nic nie mów". Dzisiaj byłem spokojny, lubię się z nim komunikować, wystarczy że pokazujesz spokój. Jesteśmy w tym samym biznesie, musimy tym zarządzać razem. Jest wielu ludzi, którzy wykonują pracę czwartego sędziego i robią to świetnie. Dzisiaj zabrakło mi komunikacji, a to jest to, czego chcę. To nie jest coś wielkiego, jestem pełen szacunku do niego, i tego samego oczekuję z jego strony. Jeżeli mi powie: "weź odpowiedzialność za swoją ławkę" to ja to zrobię. Tak było w Londynie, mogę sobie z tym poradzić, ławka mnie słucha. Muszę się ich zapytać co się stało.
[Helena Condis, COPE]: Dzisiaj widzieliśmy dwie wspaniałe parady Joana Garcíi - jedną w trakcie pierwszej połowy i kolejną w drugiej. Myślisz, że prezentuje odpowiedni poziom, żeby otrzymać powołanie do reprezentacji?
To nie jest pytanie do mnie, selekcjoner musi zdecydować. Nie jest łatwo wprowadzić kogoś nowego do reprezentacji, ale on jest jednym z tych, którego w przyszłości pewnie zobaczymy w kadrze narodowej, ale to nie moja decyzja.
[Victor Lozano, Onda Cero]: Chciałbym spytać o Marca Bernala. Po 15 miesiącach wyszedł w wyjściowym składzie, po męczarni jaką przeszedł w związku z kontuzją. Jak ci się podobał jego występ w pierwszej połowie? Jak widzisz jego rozwój, żeby mógł mieć większą rolę w dalszej części sezonu?
Dzisiejszy krok był dla niego bardzo dobry, rozegranie 45 minut w lidze da mu pewność siebie na przyszłe tygodnie. Potrzebujemy go, potrzebujemy każdego z naszych piłkarzy. Dobrze sobie radzi, widzę to na treningach, bardzo się poprawił, co mnie cieszy.
[Alejandro Seguro, Marca]: Chciałbym wiedzieć co z Erikiem Garcíą. Został zmieniony w połowie po otrzymaniu ciosu w nos, który ma już naruszony. Co z nim?
To było dla niego bolesne, mogę sobie to wyobrazić. Myślę, że ma się dobrze, ale decyzja którą podjęliśmy była ważna, bo nie mógł grać odczuwając taki ból.
[Josep Capel, Radio Nacional]: Gerad Martín grał jak lewonożny środkowy obrońca, co nie jest jego naturalną pozycją, zazwyczaj gra jako lewy obrońca. To nie jest już pierwszy raz, zagrał dobre spotkanie, czy może liczyć na dalszą grę właśnie tam?
To jest to, nad czym zastanawiamy się jako sztab trenerski. Jak możemy pomóc, jak możemy pomóc piłkarzom się poprawiać. Na tej pozycji lewonożny zawodnik pomaga nam z konstruowaniem akcji, Gerard daje nam dodatkowe opcje, uwielbiam to jak się rozwija, jego mentalność, jest prawdziwym profesjonalistą. Po treningach zawsze jest na siłowni, pracuje nad sobą. Zawsze wiesz, czego możesz się po nim spodziewać. Jestem szczęśliwy, że mam go w swoim zespole.
Jaka twoim zdaniem jest największa różnica pomiędzy Barçą z zeszłego sezonu a obecną?
Nie mamy takiej kontroli ani takiej intensywności. Ktoś mi powiedział, że mamy tyle samo punktów po czternastu kolejkach co w ubiegłym sezonie, ale nie wiem, czy to prawda. Nie interesuję się statystykami, zeszły sezon to już przeszłość, ja skupiam się na tym obecnym. Musimy się poprawić, możemy to zrobić. Powinieneś też dostrzec, że mamy w tym sezonie więcej kontuzji, poprawiamy się z każdym spotkaniem, to nasze czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu. To dobry moment, ale nam nigdy nie jest dość, musimy poprawić wiele rzeczy i zrobimy to.
[Laia Cervelló, The Athletic]: Chciałabym spytać o Marca Casadó, który zagrał dzisiaj w wyjściowym składzie. Co o nim sądzisz i jak oceniasz jego występ?
Dzisiaj nie było mu łatwo, najpierw grał jako "8", potem jako "6". Zrobiliśmy wiele zmian w środku pola, tak jak mówiłem bo ktoś mógł zagrać 30 minut, ktoś inny 60. Musieliśmy też zmienić Bernala, bo nie był gotowy na pełny mecz. Casadó grał też przez jakieś dwie minuty jako prawy obrońca. Oczywiście może się poprawić, ale na tym etapie jestem z niego zadowolony. Kontroluje grę w defensywie, jest punktem łączącym obronę z atakiem. To bardzo inteligentny piłkarz, potrzebujemy go na jego najwyższym poziomie.
[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas]: Powiedziałeś, że Dani Olmo nie przechodził ostatnio przez swój najlepszy moment, że wiele rzeczy mu nie wychodziło. Czy pracowałeś z nim indywidualnie? Czego od niego oczekujesz przed kolejnymi meczami, szczególnie biorąc pod uwagę brak Fermína?
Każdy w piłce to wie: ja, ty, każdy - to fantastyczny piłkarz. Czasem chce za dużo, zbyt wiele myśli w trakcie akcji. Powiedziałem mu: "dawaj, po prostu ciesz się grą, bo jesteś naprawdę dobry". Dla mnie, dla każdego piłkarza to jest najlepszy czas w życiu. Kiedy grasz w piłkę, jesteś na boisku z kolegami, z przeciwnikiem... To jest rywalizacja, kochałem to jako piłkarz, myslę że dla każdego z nich są to najlepsze chwile w życiu. W roli trenera to trochę bardziej skomplikowane. Również się tym cieszę, ale jako piłkarz miałem z tego więcej przyjemności. Chcę to przekazać każdemu z graczy, że to ten moment, żeby być najlepszą wersją siebie. Po to ciężko pracujemy, trenujemy, jesteśmy skupieni. Również kibice chcą to oglądać - najwyższy poziom, to proste.
Komentarze (1)