Inter Miami grał dziś na wyjeździe z Cincinatti w meczu o awans do finału konferencji wschodniej ligi MLS. Drużyna Leo Messiego nie dała żadnych szans przeciwnikowi, a 38-latek znów był w głównej roli.
Oprócz Argentyńczyka w wyjściowym składzie zagrali też Sergio Busquets i Jordi Alba, a Luis Suárez pojawił się na boisku z ławki na ostatni kwadrans. Inter wyszedł na prowadzenie w 19. minucie gry. Messi rozegrał piłkę na skrzydło do Mateo Silvettiego, ten dośrodkował w pole karne, a Argentyńczyk strzałem głową zdobył pierwszą bramkę w tym meczu. Na tym nie skończyły się popisy cracka z Rosario.
Inter podwyższył wynik po przerwie, w 57. minucie. Tym razem to Messi zagrał do Silvettiego, a ten precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Po pięciu minutach było już 3:0. Tadeo Allende wbiegł na wolne pole, wykorzystując podanie oczywiście Messiego.
W 74. minucie Allende strzelił swojego drugiego gola w stosunkowo podobnej akcji. Doskonałym podaniem zewnętrzną częścią stopy znów obsłużył go Leo Messi. Argentyńczyk zanotował więc hat-trick asyst, a jego ekipa jest już wśród czterech najlepszych zespołów MLS.
Gaston Edul podaje, że Messi ma już na koncie 1300 bramek i asyst w karierze.
Komentarze (9)