Piłkarki Barçy Femení grały dziś szlagierowo zapowiadający się mecz z Chelsea w czwartej kolejce Ligi Mistrzyń. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów, a jedną z bramek zdobyła Ewa Pajor.
Zawodniczki Barcelony miały okazję spotkać się z niedawnymi koleżankami. W ekipie Chelsea od pierwszej minuty wystąpiły bowiem Keira Walsh i Lucy Bronze, które jeszcze całkiem niedawno reprezentowały barwy Blaugrany. W podstawowym składzie Barçy nie zabrakło Ewy Pajor, Aitany Bonmatí czy Alexii Putellas.
Spotkanie mogło mieć spore znaczenie dla układu czołówki tabeli. Barça do tego meczu wygrała wszystkie trzy pojedynki, a Chelsea miała na koncie siedem oczek. Obie drużyny mogły też pochwalić się najlepszym bilansem bramkowym – Barça miała wynik +13 w różnicy goli, a The Blues +10.
Chelsea wyszła na prowadzenie w 16. minucie gry. Szybki atak doprowadził do dobrej szansy, a Ellie Carpenter strzałem pod poprzeczkę pokonała Catę Coll. Wyrównanie nadeszło już w 23. minucie za sprawą Ewy Pajor. Polka najlepiej zachowała się podczas zamieszania w polu karnym po rzucie rożnym i wpakowała piłkę do siatki. Gospodynie mogły ponownie uzyskać przewagę, ale Wieke Kaptein trafiła w słupek. Następnie mieliśmy… blackout. Na stadionie wsiadł prąd i mecz został przerwany. Po pewnym czasie wznowiono i dokończono pierwszą odsłonę.
https://x.com/Somhiseremfcb/status/1991605816781074798
W drugiej połowie przez długi czas brakowało okazji bramkowych. Chelsea w 73. minucie strzeliła gola, ale sędzia odgwizdała spalonego. Później świetną szansę miała jeszcze Carpenter, ale tym razem fatalnie spudłowała. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i Barcelona zremisowała na Stamford Bridge 1:1. Ten wynik wystarczył jednak, aby Katalonki odzyskały pierwsze miejsce w tabeli. Chelsea jest obecnie szósta z dwoma oczkami straty.
Komentarze (4)