Odrzucony z Manchesteru United, gwiazda w Napoli - teraz w kręgu zainteresowań Barcelony?

Dawid Lampa

29 października 2025, 18:10

TeamTALK

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Nie ma tygodnia bez plotek transferowych w Barcelonie. W hiszpańskich mediach mówi się o Victorze Osimhenie, czy Kenanie Yildizie, a poza krajem z Półwyspu Iberyjskiego słyszymy o... Scottcie McTominayu. Czy Szkot rzeczywiście byłby potrzebny Barcelonie?

Scott McTominay to zawodnik, który uplasował się na osiemnastej lokacie w rankingu Złotej Piłki za sezon 2024/25. To nie lada osiągnięcie dla zawodnika, który gra we włoskiej Serie A i nie osiągnął nic na arenie międzynarodowej. Niemniej jednak, szkocki pomocnik jest gwiazdą Napoli, przez co oglądają się za nim inne, bogatsze kluby. Wśród nich Barcelona.

Jednym z głównych zainteresowanych zawodnikiem ma być londyński Tottenham - jak podaje Fraser Fletcher z portalu TeamTalk. Okazuje się, że źródła bliskie piłkarzowi zdradziły, że Barcelona wpisła McTominaya na krótką listę trzech nazwisk-kandydatów do gry na pozycji defensywnego pomocnika (piwota) w kolejnym sezonie. Poza McTominayem, jest to Amadou Onana i jeden z wychowanków La Masii (nie wymieniono go z nazwiska).

Chodzi oczywiście o piłkarza, który byłby na granicy pierwszej jedenastki, gdyż wydaje się, że Frenkie de Jong i Pedri mają w niej miejsce nie do ruszenia - zwłaszcza Hiszpan. Ewentualny wyścig o McTominaya dopiero się zaczyna i ciężko powiedzieć, czy sam Szkot byłby zainteresowany transferem do innego klubu - w Neapolu ma już status gwiazdy.

Biorąc pod uwagę zestaw osobowy pomocy Barcelony, wydaje się, że nie ma tam obecnie miejsca dla kolejnego pomocnika. Przyglądając się jednak sytuacji z szerszej perspektywy, można dojść do wniosku, że klub z Katalonii być może ma wielu pomocników, ale mają oni swoje większe lub mniejsze problemy, jakimi są kontuzje, czy nieregularna forma. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze