Sevilla dużo lepiej rozpoczęła mecz od Barcelony, a efektem tego był gol Alexisa Sáncheza z rzutu karnego na 1:0. Czy jedenastka została jednak podyktowana słusznie?
W 10. minucie meczu po wrzucie z autu doszło do pojedynku o piłkę między Isaakiem Romero a Ronaldem Araujo. Obaj przepychali się nawzajem, lecz tuż przed linią końcową zakleszczyli się nogami, co doprowadziło do upadku napastnika Sevilli. Sędzia sprawdził tę sytuację na VAR-ze i podyktował rzut karny.
Archivo VAR pisze: "Araujo włożył lewą nogę między nogi Isaaca, faulując go w polu karnym. To rzut karny. Bardzo niewinne przewinienie Urugwajczyka, które Muñiz Ruiz musiał sprawdzić na monitorze".
Z kolei Pérez Burrull, były arbiter, a obecnie eksper sędziowski Marki, twierdzi: "Po pierwsze, nie jest to sytuacja, w której należy zastosować wideoweryfikację w sporze o piłkę między Isaacem Romero a Araujo. Sędzia gestem sygnalizuje, że nie jest to rzut karny na boisku, a Del Cerro nie musi tego sygnalizować z VAR-u".
Inny ekspert Pavel Hernández mówi na kanale GOL: "
Komentarze (26)