Poznaj rywala: Paris Saint-Germain

Grzegorz Skowronek

1 października 2025, 08:27

Transfermarkt

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Drugim i jednocześnie najcięższym rywalem w fazie ligowej Ligi Mistrzów jest francuskie PSG. Zwycięzcy poprzedniej edycji wracają do Barcelony po ponad roku. Wtedy w rewanżowym starciu na etapie ćwierćfinału zespół Luisa Enrique wyeliminował Barçę z rozgrywek. Teraz, stawka meczu jest znacznie mniejsza, ale napięcie przed spotkaniem możliwie wysokie.

Jak trafili do Ligi Mistrzów?

Paryżanie są nie tylko triumfatorami zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, ale także mistrzami Francji. PSG to jeden z głównych faworytów do kolejnego triumfu. Po fenomenalnym sezonie 2024/25 w Europie, wreszcie zakończonym zdobyciem uszatego pucharu, a także świetnym rozpoczęciu tegorocznej edycji (zwycięstwo 4:0 nad Atalantą), drużyna Luisa Enrique wydaje się być najmocniejszym na obecną chwilę zespołem w stawce. Nie bez znaczenia jest fakt, że liga francuska nie jest dla nich w żaden sposób konkurencyjna, dzięki czemu cały swój potencjał paryżanie mogą przekierować na europejskie rozgrywki.

Jak radzą sobie w tym sezonie?

W Ligę Mistrzów PSG weszło z futryną. Na Parc des Princes przyjechała Atalanta, która została rozgromiona. Jeśli chodzi o krajowe rozgrywki, po 6 rozegranych kolejkach Ligue 1, PSG zajmuje - a jakże - pierwsze miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co Lyon. Przed przyjazdem do Barcelony, drużyna Luisa Enrique pokonała na własnym obiekcie Auxerre 2:0, niejako rehabilitując się za porażkę w Marsylii sprzed ponad tygodnia. We wcześniejszych kolejkach PSG bez trudu pokonywało zespoły takie jak Lens, Angers, czy Tuluzę. Przed rozpoczęciem ligi francuskiej, paryżanie zdobyli jeszcze Superpuchar Europy, wygrywając z Tottenhamem po rzutach karnych, do których doprowadzili wyrównującym trafieniem w doliczonym czasie gry.

Na kogo trzeba uważać?

W kadrze PSG na spotkanie z Barceloną zabraknie kilku ważnych postaci. Do Katalonii nie przylecą tacy zawodnicy jak Kwaracchelia, Doue, Dembélé, czy Marquinhos. Niepewny jest też występ Vitinhi, który według francuskich mediów nie ukończył wczorajszego treningu. Z gry wypadają więc trzy bardzo istotne ogniwa formacji ofensywnej, w tym tegoroczny zdobywca Złotej Piłki i były piłkarz Barcelony, Ousmane Dembélé. Mimo to, PSG ma w swojej kadrze kilku ciekawych zawodników, na których defensorzy zespołu Hansiego Flicka muszą szczególnie uważać. Bradley Barcola, João Neves, Gonçalo Ramos, Fabian Ruiz - to zawodnicy, których dzisiejszego wieczoru trzeba będzie nie dopuszczać do sytuacji strzeleckich. Największym zagrożeniem jednak są piłkarze grający na flankach - Nuno Mendes i Achraf Hakimi. Na ich rajdy przy linii uważać będą musieli prawdopodobnie Jules Koundé i Gerard Martin.

Trener

Luisa Enrique nie trzeba nikomu przedstawiać. Hiszpański szkoleniowiec jest postacią łączącą FC Barcelonę i PSG. Z jednym i drugim klubem zdobył tryplet. Będąc w Barcelonie udało mu się to w 2015 roku, natomiast dla PSG dokonał tej sztuki w zeszłym sezonie. Lucho nie ukrywa, że jest culé. Na wczorajszej konferencji prasowej w superlatywach wypowiadał się o zespole Hansiego Flicka, a Pedriego nazwał Harrym Potterem. Dla 55-latka to kolejna w krótkim odstępie czasu wizyta w Barcelonie w roli trenera gości i miejmy nadzieję, że ostatnia w tym sezonie.

Trener najlepszego zespołu w Europie przylatuje do Katalonii by udowodnić, że mimo braku kilku kluczowych graczy, jego zespół nadal potrafi być konkurencyjny. Ciężko wyobrazić sobie trudniejszy wyjazd dla PSG. Piłkarze Luisa Enrique stawią czoła liderowi LaLigi, który odzyskał Lamine Yamala. Hiszpański trener stoi przed najcięższym wyzwaniem ostatnich tygodni. Biorąc jednak pod uwagę wagę meczu, nie musi rzucać na szalę wszystkiego co ma, choć zapewne wystawi do boju wszystkich najmocniejszych piłkarzy, którzy są do jego dyspozycji.

Luis Enrique dopiero w zeszłym roku spełnił postawiony cel przez właściciela klubu - wygrał Ligę Mistrzów. Teraz, kiedy presja jest lżejsza, o ile w przypadku Nassera Al-Khelaifiego można mówić o zmniejszeniu presji, Lucho będzie chciał powtórzyć rezultat z poprzedniego roku. Nie jest to wyobrażenie bardzo odległe od rzeczywistości. Wygranie Ligue 1 oraz Pucharu Francji nie będzie wielkim wyczynem dla paryżan, pozostaje tylko skupić się na głównym froncie, jakim jest Liga Mistrzów.

Jak wyglądały ostatnie mecze Barçy z PSG?

Los bardzo często kojarzy Blaugranę z PSG w ostatnich edycjach Ligi Mistrzów. W 2024 roku była to faza ćwierćfinału, w 2021 roku 1/8 finału, podobnie jak w 2017 roku, kiedy dokonała się sławna remontada. Na ławce Barcelony zasiadał wtedy... Luis Enrique. Niestety, na te trzy dwumecze, tylko w jednym przypadku Barça wyszła zwycięsko. Najbardziej boli ostatnie starcie na Montjuïc, kiedy to PSG wygrało 4:1.

16.04.2024 Barcelona 1:4 PSG

10.04.2024 PSG 2:3 Barcelona

10.03.2021 PSG 1:1 Barcelona

16.02.2021 Barcelona 1:4 PSG

08.03.2017 Barcelona 6:1 PSG

Postacie łączące oba kluby

Poza Luisem Enrique, który jest najlepszym przykładem, postacią łączącą Barçę z PSG jest naturalnie Ousmane Dembélé. Niestety Francuz w dzisiejszym meczu nie wystąpi ze względu na kontuzję. W przeszłości w barwach obu klubów występowali tacy zawodnicy jak Lionel Messi, Ronaldinho, Neymar, Dani Alves, Maxwell, Mikel Arteta, czy Zlatan Ibrahimović.

Najbardziej kojarzeni będą oczywiście Neymar i Messi, którzy w specyficzny sposób zmieniali Barcelonę na Paryż. Brazylijczyk został sprzedany za niebagatelną sumę 222 milionów euro, natomiast w przypadku Argentyńczyka przelane zostały nie pieniądze, a łzy na konferencji, na której Messi ogłosił, że nie będzie dłużej piłkarzem FC Barcelony. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze