Burmistrz Barcelony, Jaume Collboni, nie podał terminu wydania przez ratusz pozwolenia na pierwsze użytkowanie w związku z ponownym otwarciem stadionu Spotify Camp Nou, ale potwierdził zainteresowanie władz miejskich wydaniem tego pozwolenia tak szybko, jak to możliwe, ponieważ, jak powiedział, „to, co jest dobre dla klubu, jest dobre dla miasta”.
Jaume Collboni udzielił wywiadu RAC1, gdzie poruszył różne aktualne kwestie polityczne i społeczne. Oczywiście jednym z głównych tematów były prace remontowe na Spotify Camp Nou i przyznanie pozwolenia na pierwsze użytkowanie, aby FC Barcelona mogła ponownie grać na swoim stadionie z częściowym otwarciem trybun, co dałoby 27 000 miejsc. – Nie mogę podać dat, ponieważ ich nie znam. Nie wiem, na jakim etapie są prace modernizacyjne, o które poprosili klub technicy – powiedział burmistrz.
– Rada miasta jest tak samo zainteresowana jak Barça, a może nawet bardziej, aby prace nad obiektem postępowały w dobrym tempie i jesteśmy pierwszymi zainteresowanymi, aby przebiegały one szybko i sprawnie. Naszym najwyższym priorytetem jest jednak zapewnienie bezpieczeństwa kibicom, którzy przychodzą na stadion – podkreślił.
– Dopóki straż pożarna lub straż miejska nie wyrażą zgody, nie będzie można udzielić pozwolenia. Po drugie, naszym obowiązkiem jest ochrona i zapewnienie, aby technicy wykonywali swoją pracę w sposób bezpieczny i rzetelny. Mieszkańcy również chcą, aby prace się zakończyły, zwłaszcza mieszkańcy dzielnic Les Corts i San Ramón oraz handlowcy z tych obszarów, którzy są najbardziej dotknięci. Podkreślam jednak, że naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa obywateli – powiedział Collboni.
Na początku tego tygodnia doszło do medialnej walki, w której we wtorek rano wiceprezes Barçy Elena Fort zapewniła, że wszystkie wymagania dotyczące częściowego ponownego otwarcia zostały spełnione, a Joan Laporta stwierdził, że „piłka jest po stronie Rady Miasta”.
Odpowiedź nadeszła po południu za pośrednictwem pierwszej zastępczyni burmistrza Lai Bonet, która zapewniła, że stosunki są doskonałe, a współpraca – maksymalna. Jednak częściowe otwarcie nie zostanie zatwierdzone, dopóki Barça nie usunie niektórych niedociągnięć wykrytych na terenie obiektu w zakresie bezpieczeństwa i dostępności.
"Wkrótce będziemy mieli dobre wieści"
Jaume Collboni wyjaśnił, że nie można podać daty powrotu. – Nie chcę wchodzić w szczegóły techniczne, ponieważ mógłbym popełnić błąd, ale chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa kibicom na stadionie. W momencie, gdy technicy powiedzą nam, że nie jest to bezpieczne, naszym obowiązkiem jest powiedzieć „nie” Barçy [w kwestii pozwoleń], tak jak ma to miejsce w przypadku każdego lokalu otwieranego w Barcelonie, biorąc pod uwagę, że burmistrz jest pierwszym, który chce, aby projekt posuwał się naprzód, ponieważ to, co jest dobre dla klubu, jest dobre dla miasta. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Zrobiono duże postępy i wkrótce będziemy mieli dobre wieści – podkreślił.
Barça zobowiązała się do wprowadzenia poprawek wymaganych przez techników w celu uzyskania licencji, w zamian za przesłanie raportu z zobowiązaniem, że te niedociągnięcia zostaną usunięte równocześnie z ponownym otwarciem Spotify Camp Nou. Klub skupia się teraz na dacie 18 października, kiedy to podejmie Gironę w 9. kolejce LaLigi, w weekend, w którym planuje również zorganizować zgromadzenie delegatów.
Tymczasem mecze z Realem Sociedad (28 września) i PSG (1 października) zostaną rozegrane na Montjuïc, które jest obecnie intensywnie przygotowywane, zwłaszcza jeśli chodzi o boisko, na którym trzeba było ponownie położyć murawę. Collboni podkreślił w tym miejscu wysiłki podejmowane przez firmę BSM, zarządcę obiektu, aby pomóc Barçy, rezygnując z głównego źródła dochodów. – Estadi Olímpic de Barcelona jest przeznaczony do organizacji koncertów, które obecnie nie mogą się odbywać, ponieważ myślimy o klubie, a jego kalendarz jest uzależniony od prac remontowych. Jako rada miasta jesteśmy zainteresowani zwolnieniem Estadi Olímpic, ponieważ jest to obiekt o pierwszym znaczeniu kulturowym dla miasta.
W tym kontekście Jaume Collboni nie chciał oceniać kalendarza Barçy w związku z powrotem na stadion Spotify Camp Nou i decyzją o przeprowadzeniu prac remontowych. – Nie zamierzam tego oceniać. Decyzję podejmuje podmiot prywatny, jakim jest klub, tak jak w przypadku wielu innych ważnych prac remontowych – powiedział.
Wreszcie Collboni zaprzeczył, jakoby Ricard Font, nowy dyrektor ds. mobilności, infrastruktury i robót publicznych w barcelońskim ratuszu, miał negatywny wpływ na zarządzanie przyznaniem koncesji z powodu osobistych interesów. – Mam najlepszych techników i urzędników w ratuszu w Barcelonie, ale nie pytam ich, na którą partię głosują. Jeśli nie pytam ich, czy głosują na mnie, to tym bardziej nie pytam ich, czy należą do jakiegoś klubu [krytycznego]. Poza tym Font nie ma wpływu na tę sprawę, nie jest ona związana z jego obszarem pracy – podkreślił burmistrz.
Ricard Font jest rzecznikiem Suma Barça, stowarzyszenia krytykującego pracę Joana Laporty, które w styczniu tego roku zażądało dymisji prezesa FC Barcelony.
Komentarze (5)