Real Madryt wprawdzie wygrał spotkanie z Mallorcą, ale w jego trakcie VAR trzykrotnie anulował trafienie dla Królewskich. Nie zostało to dobrze przyjęte przez klubową telewizję, która w swojej analizie pomeczowej była wobec tej sytuacji bardzo krytyczna.
- Wciąż nie mogę uwierzyć w te rozgrywki. Niezależnie, czy zmienią ich nazwę, czy nie, działania jakie podejmują są takie same - rozpoczęli komentatorzy.
- Jeszcze jedna kolejna i wrócimy do ''LaLiga Negreira''. Trzy gole Realu Madryt anulowane w jednym meczu. To trzeci raz, od kiedy istnieje VAR i trzy razy działo się to w meczu Realu Madryt. Pytanie, czy to tylko przypadek - dodał kolejny pracownik klubowej telewizji Królewskich.
- Obraz, który pokazano po nieuznanej bramce Mbappe, to żart w złym guście. Ktoś postanowił zrobić nam wszystkim żart. W 2025 roku musi istnieć stopklatka, która udowodni, czy to był rzeczywiście spalony, czy nie - oświadczono z oburzeniem.
- Zważywszy na to, co wydarzyło się w Vitorii, co wydarzyło się przeciwko Mallorce, z tyloma błędami, a to wszystko na korzyść FC Barcelony... Nie mogę w to uwierzyć - wyjaśnił jeden z uczestników pomeczowej analizy.
Nikt z RMTV nie rozumiał, dlaczego anulowano trafienie Ardy Gülera: - Przez takie coś nie możesz anulować bramki. Wątpliwe, żeby trafiła go w ramię, a jego ciało jest naturalnie ułożone. Poza tym, akcja nie jest kontynuowana. Gdyby piłka wpadła do bramki bezpośrednio, mogłoby to zostać anulowane, ale tam była obrona bramkarza. Absurd.
- Dlaczego mamy ten bezsensowny system, a nie taki jak w Klubowych Mistrzostwach Świata? Klubowe Mistrzostwa Świata to poważne rozgrywki, a to jest ''LaLiga Negreira''. Ludzie już rezygnują z przychodzenia na trybuny.
Na koniec z ust Antonio Estevy, który pojawił się, by podzielić się danymi z zeszłego sezonu padła absolutna perełka: - Gdyby VAR nie był stosowany, w zeszłym roku Real byłby mistrzem. Ogólnie rzecz biorąc, Real był drużyną, która najbardziej ucierpiała z powodu VAR w zeszłym sezonie.
I faktycznie, VAR musiał anulować błędnie przyznane gole Realu Madryt aż 37 razy - niemal dwa razy częściej niż drugiej drużynie w zestawieniu. Dla jednych będzie to pokrzywdzenie ze strony VAR, inni zaś będą dziękować Bogu za wprowadzenie tego systemu do piłki nożnej, aby choć w pewnym stopniu można było naprawiać poważne błędy arbitrów.
Komentarze (86)