Na liście piłkarzy powołanych na mecz z Levante nadal brakuje Gerarda Martína i Wojciecha Szczęsnego. Obaj zawodnicy Barcelony wciąż nie są zarejestrowani w pierwszym zespole, a czas ucieka.
Martín i Szczęsny mieli być następni w kolejce do zgłoszenia do rozgrywek, ale nadal nie ma żadnych postępów w tym zakresie i obaj nie będą w kadrze na dzisiejsze spotkanie. Marc Bernal również nie jest zarejestrowany, mimo że rzekomo otrzymał taką obietnicę przy podpisywaniu ostatniego kontraktu. Brak zgłoszenia do rozgrywek sprawia, że Roony Bardghji też pracuje jedynie z rezerwami. Cała sytuacja może wzbudzać napięcie w szatni, a według doniesień Hansi Flick jest już tym wszystkim zdenerwowany.
Pytanie brzmi, kiedy te tematy zostaną załatwione, skoro do końca letniego okienka transferowego pozostał już tylko tydzień. Według Sportu rozwiązanie kontraktu Oriola Romeu będzie wystarczające do rejestracji Gerarda Martína, a porozumienie jest bliskie. Trzeba jednak przyznać, że sprawa mocno się przeciąga, skoro pomocnik od początku lata nie był brany pod uwagę jako element drużyny.
Nie wiadomo, czy odejście Iñakiego Peñi wystarczy do zgłoszenia Szczęsnego, ale na ten moment 26-latek nie doszedł do porozumienia z żadnym klubem, mimo doniesień o zainteresowaniu kilku ekip. Dlatego to on pozostaje dublerem Joana Garcíi. Blisko opuszczenia Barcelony ma być też Hector Fort, ale nadal nic nie jest dopięte. Zobaczymy, czy te sprawy zostaną załatwione do kolejnego spotkania Barcelony 31 sierpnia, gdy jej rywalem będzie Rayo.
Komentarze (16)