Byli zawodnicy Barcelony znów dali popis umiejętności w barwach Interu Miami. Zespół z Florydy pokonał 3:1 Los Angeles Galaxy, a bramki zdobywali Jordi Alba, Luis Suárez i Leo Messi. Argentyńczyk dodatkowo popisał się świetną asystą piętą.
Strzelanie na stadionie w Miami rozpoczął Jordi Alba, który znalazł się... na prawym skrzydle. Hiszpan odebrał podanie od Sergio Busquetsa, a potem popisał się klinicznym wykończeniem i pokonał bramkarza rywali.
Do 83. minuty na tablicy wyników utrzymywał się rezultat 1:1, aż sprawy w swoje ręce wziął nie kto inny, jak Leo Messi. Argentyńczyk ograł jednego z rywali i precyzyjnym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w siatce.
Czy to zamarkowanie strzału i gol wam coś przypomina?
Wynik ustalił kilka minut po bramce Leo Messiego jego przyjaciel, Luis Suárez. Urugwajczyk został świetnie obsłużony podaniem piętą przez Argentyńczyka.
Inter Miami zajmuje piąte miejsce w tabeli konferencji wschodniej MLS, mając na swoim koncie 45 punktów po 24 meczach. Klub z Florydy ma jednak zaległości, gdyż będące nad nim zespoły mają po 27 spotkań. Prowadzące FC Cincinnati zdobyło do tej pory 52 oczka.
Komentarze (10)