Barcelona ostatecznie rozbiła FC Seoul 7:3, ale po pierwszej połowie wynik był bardziej wyrównany. Główna zasługa w kontekście wypracowania prowadzenia przez Blaugranę spoczywała na autorze dwóch trafień Lamine Yamalu.
Gwiazdor Barçy strzelił dziś swoje pierwsze gole z numerem "10" na koszulce. W pierwszym przypadku popisał się ładnym plasowanym uderzeniem z okolic szesnastego metra. Lamine odebrał piłkę rywalowi i ostatecznie był jedynym zawodnikiem Blaugrany, który w tej akcji dotknął futbolówki.
Druga bramka dała Barcelonie prowadzenie po pierwszej części gry, chwilę po tym, jak gospodarze wyrównali. Lamine dostał dobre podanie od Daniego Olmo i nie miał problemów z wymanewrowaniem rywali, a następnie z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce.
Lamine miał też udział przy pierwszym golu Roberta Lewandowskiego. Po jego strzale piłka trafiła w słupek, a Polak z najbliższej odległości dobił ją do pustej bramki. Dla Lewego to pierwsze trafienie w tym sezonie. W poprzednim starciu z Vissel Kobe zanotował asystę przy bramce Roony'ego Bardghjiego.
Komentarze (3)