Kibice Barcelony nadal ubolewają nad znacznym opóźnieniem powrotu na Spotify Camp Nou, po tym jak kilka dni temu władze miasta i klub Barcelona potwierdziły, że drużyna Hansiego Flicka nie będzie mogła rozegrać meczu o Puchar Gampera na nowym stadionie i że w rzeczywistości nie ma jeszcze ustalonej daty powrotu. Jednak pomimo znacznego opóźnienia prace postępują, a dziś obiekt przeszedł ważny test.
Barça poinformowała o przeprowadzeniu poważnej kontroli obiektu, która jest niezbędna do uzyskania zgody na powrót do rozgrywek. Był to test, którego celem było sprawdzenie prawidłowego funkcjonowania głównych obiektów, a także zatwierdzenie standardowych procedur wewnętrznych obowiązujących w dni meczowe. Na razie Barcelona nie rozegra pierwszych meczów LaLigi u siebie, ponieważ poprosiła RFEF o rozgrywanie spotkań na wyjeździe, aby zyskać trochę czasu.
„Test ten pozwala wykryć ewentualne niedociągnięcia techniczne lub operacyjne, które należy skorygować przed otwarciem stadionu, i stanowi fundamentalny krok w harmonogramie przewidzianym w ramach projektu Espai Barça. Ostatecznym celem jest zapewnienie, że wszystkie obiekty spełniają wymagane normy i są w optymalnym stanie do częściowego ponownego otwarcia nowego Spotify Camp Nou” – poinformował klub.
Klub przetestował kluczowe systemy stadionu: oświetlenie, nagłośnienie, systemy wykrywania i gaszenia pożarów, wyjścia awaryjne, systemy alarmowe i ewakuacyjne, dostępność, oznakowanie. W najbliższych tygodniach klub będzie nadal przeprowadzał kolejne testy i kontrole.
Zarząd Laporty musiał skorygować wiele wcześniejszych terminów powrotu na stadion Spotify Camp Nou, który obecnie nie ma jeszcze ustalonej daty. Kierownictwo klubu zachowuje obecnie ostrożność. – Nawiążę do słów prezydenta: nie chcemy nakładać na siebie dodatkowej presji i podawać kolejnych terminów. Wszyscy culés jesteśmy podekscytowani powrotem, ale to zależy od wielu czynników. Chcemy mieć absolutną pewność – powiedział wiceprezydent Barçy Rafa Yuste.
Komentarze (7)