Fabrizio Romano informował wczoraj, że Barcelona dopina z AS Monaco szczegóły wypożyczenia Ansu Fatiego. Hiszpan ma w tym tygodniu przejść badania medyczne. Tymczasem katalońskie media donoszą, że napastnik ma przedłużyć wcześniej umowę z Barçą.
Jak donoszą dziennikarze SER Catalunya w audycji "Que t'hi Jugues", zanim Ansu Fati uda się na wypożyczenie do AS Monaco, ma przedłużyć umowę z Barceloną o jeden sezon. Obecny kontrakt napastnika wygasa 30 czerwca 2027 roku i zapewnia mu on zarobki na poziomie około 12 milionów euro rocznie brutto.
Przedłużenie kontraktu przed wypożyczeniem to dość typowa praktyka w ostatnim czasie dla Barcelony. Rok temu, przed odejściem do Atlético, to samo zrobił Clement Lenglet. Celem jest rozłożenie należnego wynagrodzenia na więcej lat, a co za tym idzie, korzystniejsze warunki umowy między klubami ws. podziału wypłaty.
Znany z portalu X @Soso9zb, posiadający dobre informacje, dodaje, że oprócz opcji wykupu przez Monaco w umowie ma zostać także zawarta opcja odkupu dla Barcelony.
Aktualizacja
14:10 Carlos Monfort (Sport): Dzisiaj był dzień, w którym Ansu miał udać się do Monako i przejść badania lekarskie. Jednak pewne szczegóły w dokumentacji uniemożliwiły piłkarzowi wyjazd i nie przewiduje się, aby odbył się on dzisiaj. Przeszkodą jest właśnie przedłużenie kontraktu z Barçą do 2028 roku. Piłkarz poinformował już większość swoich kolegów i przyjaciół, że dołączy do Monaco, więc oficjalne ogłoszenie jest kwestią dni.
Komentarze (35)