İlkay Gündogan spędził tylko jeden sezon w FC Barcelonie (2023/24) pod wodzą Xaviego, w którym strzelił 5 bramek i zanotował 14 asyst we wszystkich rozgrywkach. Wkrótce po przybyciu Hansiego Flicka, niemiecki pomocnik zdecydował się wrócić do Manchesteru City.
W wywiadzie dla Bilda zawodnik ujawnił, że jego odejście było spowodowane względami finansowymi klubu. – Miałem wrażenie, że lepiej było odejść. Czułem, że klub był za tym, głównie z powodów finansowych, mimo że uważałem, że miałem bardzo dobry sezon – powiedział.
Gündogan dodaje, że nie jest osobą, która trzyma się takiego kontraktu, aby „sprawić komuś kłopoty” i przyznaje, że chciałby móc odbyć jeszcze jedną rozmowę z Hansim Flickiem. – Nie było to już możliwe, bo klub miał inne plany. Hansi i ja zawsze bardzo dobrze się dogadywaliśmy, a po wakacjach byłem bardzo zmotywowany, by znów z nim zagrać – dodał.
Niemiec wyjaśnia, że jego marzeniem zawsze było założenie koszulki FC Barcelony i chwali rolę Xaviego. – Zawsze marzyłem o grze dla Barçy i spełniłem to marzenie. Przy okazji, uważam, że Xavi jest świetnym trenerem. Dobrze nam się z nim grało, po prostu Real Madryt był zbyt silny – mówił.
Pomimo całego zamieszania związanego z jego odejściem z katalońskiego klubu, zawodnik czuje się w Manchesterze City jak w domu. – Wszystko jest w porządku. Czuję się niezwykle komfortowo tutaj w Manchesterze i jestem przekonany, że prędzej czy później wrócimy do poziomu najlepszych drużyn – podsumował Gündogan.
Komentarze (9)