Po upokarzającej porażce Brazylii z Argentyną w mediach szybko rozpoczęto temat nowego selekcjonera Canarinhos. Wcześniej przez długi czas łączono z kadrą nazwisko Carlo Ancelottiego. Teraz według Globoesporte temat wraca.
Jak donosi Cahê Mota na łamach Globoesporte, Brazylijska Federacja Piłkarska (CBF) wznowiła już kontakty w celu zatrudnienia Carlo Ancelottiego, obecnie pracującego w Realu Madryt, jako selekcjonera reprezentacji Brazylii na mistrzostwa świata w 2026 roku.
Jednocześnie prezydent federacji Ednaldo Rodrigues, ocenia, jak poradzić sobie z sytuacją po ewentualnym odejściu obecnego selekcjonera Dorivala Júniora. Niezadowolenie władz federacji z pracy obecnego sztabu trenerskiego istniało już przed decydującymi meczami z Kolumbią i Argentyną.
Carlo Ancelotti miał postawić władzon CBF warunek, że jakikolwiek postęp w negocjacjach jest uwarunkowany poczekaniem do końca Klubowych Mistrzostw Świata, w których weźmie udział latem Real Madryt. Źródła bliskie rozmowom mają zapewniać, że obecnie taki scenariusz jest korzystniejszy niż jeszcze dwa lata temu.
Wcześniej jednak Brazylię czekają mecze wyjazdowe z Ekwadorem i Paragwajem w eliminacjach, oba na początku czerwca. Wątpliwości prezydenta CBF dotyczą tego, czy pozostawić na stanowisku Dorivala Juniora do tego czasu, czy też ponownie postawić na tymczasowego trenera podczas negocjacji z Włochem.
Te doniesienia każą też zastanowić się nad tym, kto byłby w takim razie trenerem Realu Madryt w przyszłym sezonie. Od razu nasuwa się nazwisko Xabiego Alonso, lecz według BILDa Hiszpan poszukuje nowego domu w Niemczech i niedługo może ogłosić, że zostaje w Leverkusen. Być może potencjalne odejście Ancelottiego tego lata sprawi, że Alonso zmieni zdanie.
Komentarze (2)