Barcelona przegrała z Osasuną 2:4 w meczu 8. kolejki LaLigi. Jak zawodnicy komentowali to spotkanie?
Pedri:
- Pierwsza połowa nie była dobra w naszym wykonaniu. Nie weszliśmy dobrze w mecz. Drugi gol nas ukarał. W drugiej połowie zasłużyliśmy na nieco więcej, ale bramki dla rywali padły, gdy byliśmy w najlepszej dyspozycji. Po przerwie musieliśmy pójść na całość, a oni zranili nas po kontrze.
- Rotacje? To normalne, że są rotacje, jest wiele meczów. To nie jest wymówka. Musieliśmy wyjść z 11 zawodnikami z mentalnością i wynik w połowie meczu nas ukarał.
- Faul przed golem na 2:0? Dla mnie to ewidentny faul. Powiedziałem sędziemu, że wyraźnie na niego nadepnął. W meczu z Rayo nie uznano nam gola z powodu akcji, w której nadepnięcie było mniejsze. Potem jest też karny na Lamine, który był bardzo wyraźny.
Pau Victor:
- Chciałbym strzelić pierwszego gola w inny sposób. Czas poprawić błędy, teraz bramka jest najmniej ważna. Nawet o tym nie myślę. Musimy skupić się na tym, co zrobiliśmy źle.
- Nie czuliśmy się komfortowo na boisku. Dobrze prowadzili grę, trudno nam było dostać się do pola karnego. W drugiej połowie poprawiliśmy się, ale byli silni w kontrataku i zranili nas. Gol na 3:1 nas zranił i było bardzo trudno.
- Faul przy golu na 2:0? Nie chcę szukać wymówke, bo nie przegraliśmy przez sędziego, ale dla mnie to był faul. Mówi mi, że najpierw dotyka piłkę, ale potem uderza w moją kostkę. Dla mnie to faul, ale sędzia powiedział „nie” i nic nie możemy na to poradzić.
Bryan Zaragoza:
- Mogę tu zostać na całą noc z tymi kibicami. Wiedzieliśmy, że Barcelona to trudny zespół, że wygrali wszystko i że musimy wyjść i ugryźć, i tak właśnie zrobiliśmy.
- Pierwsze dośrodkowanie jest bardzo dobre, a przy drugim golu to wyszło ode mnie, mam to coś, nie uczysz się tego, masz to i ja to mam. To wyszło ode mnie, ponieważ tak to wymyśliłem, gdy biegłem w kierunku bramki.
- Zmiana? Mogłem dać więcej i wyrządzić więcej szkód rywalowi, ale wszedł inny kolega z drużyny i wykonał świetną robotę. Gratulacje!
Komentarze (26)