Niedawno, podczas wywiadu dla Mundo Deportivo Pedri mówił, że teraz w Barcelonie pracuje się więcej niż wcześniej. David Bernabéu z dziennika Sport przekazuje, że ze środowiska Xaviego dochodzą do niego głosy, jakoby trener był poruszony tym, co mówił Kanaryjczyk.
- W klubie pracujemy dużo więcej niż wcześniej. Myślę, że specjaliści od przygotowania fizycznego, którzy przyszli, bardzo nam pomogli. Zespół nie spuszcza z tonu po 70. czy 80. minucie, tylko utrzymuje poziom fizyczny - mówił Pedri dla Mundo Deportivo. Dodał również, że pod skrzydłami Hansiego Flicka czuję się wyzwolony, a niemiecki trener daje piłkarzom dużo pewności siebie.
To nie pierwsza informacja na temat tego, że Xavi jest niezadowolony z przekazu, jaki płynie z klubu. Wcześniej Catalunya Radio podawało, że były trener Barçy uważa, że to klub stoi za pozytywnymi komentarzami dotyczącymi przygotowania fizycznego u Hansiego Flicka w porównaniu do poprzedniego trenera.
Teraz David Bernabéu wspomina konkretnie o słowach Pedriego, które miały skrzywdzić Xaviego. Zarówno trener, jak i jego środowisko czują się dotknięci, ale też zaskoczeni tym, co powiedział Kanaryjczyk. Podkreśla się jednak to, o czym pisaliśmy wyżej - dla Xaviego jasne jest, że ktoś z klubu stoi za słowami, które przekazują w wywiadach zawodnicy.
W Sporcie czytamy, że wg ludzi ze środowiska trenera Xavi zawsze bronił Pedriego, czy to publicznie, czy prywatnie, mimo że był wiele razy kontuzjowany. Dla trenera z Terrassy był niepodważalnym zawodnikiem pierwszej jedenastki, a Barça bez Pedriego to inna Barça. Zawsze miał być na liście pięciu lub sześciu piłkarzy, którzy byli niesprzedawalni, co znaczy, że dla Xaviego był filarem zespołu. Bernabéu twierdzi jednak, że osoby pracujące w klubie blisko dyrekcji sportowej twierdzą, że były trener Barcelony w niektórych momentach był skłonny wystawić młodego Kanaryjczyka na listę transferową.
W otoczeniu Xaviego wierzy się również, że Pedri został zmanipulowany przez kogoś ze środowiska klubu, kto powiedział mu, że gdy przyjdzie za niego dobra oferta, to nie wykluczają sprzedaży. Wskazuje się tutaj na Alejandro Echevarríę, znanego już jako byłego szwagra Joana Laporty. Relacja między oboma panami nie zakończyła się dobrze i uważa się, że to on wpływał na złe nastawienie piłkarzy do Xaviego.
Komentarze (47)