[Tekst opublikowany 31 lipca]
Pau Víctor udanym spotkaniem z Manchesterem City w pierwszym pojedynku w presezonie Barcelony pokazał się szerszej publiczności. Młody Hiszpan strzelił bramkę otwierającą wynik meczu, zademonstrował jak dobrze odnajduje się w szesnastce, czując tempo gry i był również blisko zanotowania kolejnego trafienia. Kim jest napastnik, który niedawno został wykupiony z Girony przez Barcelonę?
Pau trafił do Blaugrany poprzedniego lata, wzmacniając drużynę rezerw. Napastnik został wypożyczony do zespołu prowadzonego przez Rafę Márqueza, a do pierwszej jedenastki wdarł się bez większych problemów. Od pierwszych spotkań można było dostrzec jego jakość i wysokie umiejętności. Víctor często był głównym zagrożeniem ekipy Rafy Márqueza, a jego wszechstronność, zdolność do odnalezienia się w szesnatce, dynamika czy bardzo dobra gra na jeden kontakt od razu rzucały się w oczy.
To napastnik dobrze czujący się w grze tyłem do bramki, a komfortowo wygląda również z piłką przy nodze i w momencie, gdy trzeba pomóc zespołowi rozgrywać. Akcje jest w stanie natomiast wykańczać obiema nogami i nie potrzebuje wiele wolnego miejsca, by stworzyć zagrożenie. Dużą zaletą jest również jego czucie przestrzeni i umiejętność wychodzenia do prostopadłych podań, w czym pomaga mu wysoka inteligencja boiskowa i solidne przyspieszenie na pierwszych metrach.
W poprzedniej kampanii Hiszpan rozegrał łącznie 3491 minut w 39 pojedynkach, strzelając dwadzieścia goli i notując sześć asyst. W tym sezonie na środku ataku wystąpił w 19 meczach (dwanaście bramek i dwie asysty), na lewym skrzydle zagrał w 16 starciach (sześć trafień i trzy kończące podania), a czterokrotnie pokazał się na prawym skrzydle (dwa gole i jedno finałowe podanie). Pomimo tego, że nie jest topowym dryblerem, to dzięki swojej mobilności, umiejętności zmiany tempa i utrzymania się na nogach radził sobie na flance naprawdę dobrze. Dość często ataki, które rozpoczynał na skrzydle, kończył zejściem do środka i uderzeniem zza pola karnego. Jego strzał spoza szesnastki także zasługuje na wyróżnienie - Pau potrafi uderzyć kąśliwie, mocno i precyzyjnie. Docenić można też umiejętność dośrodkowania i wrodzony zmysł do gry kombinacyjnej.
Pojedynkiem z Manchesterem City zaprezentował wiele z opisanych tutaj zalet. Kilka dni temu Víctor został oficjalnie graczem Barcelony - klub widząc jego progres i wyniki w poprzednim sezonie zdecydował się go wykupić z Girony za 2,5 miliona euro, co może okazać się świetną inwestycją. Rezerwy ostatnio tak dobrego egzekutora miały w postaci Ferrana Jutgli, który podczas kampanii 2021/2022 strzelił 19 bramek. W poprzednich sezonach do podobnych wyników daleko było Monchu, Victorowi Barberze, Estanisowi Pedroli, Manajowi czy Carlesowi Aleñii. Pau w poprzedniej kampanii został oczywiście nie tylko najlepszym strzelcem Barçy Atlètic, lecz także całej ligi. Osiągnął lepsze wyniki niż Alfon González, Slavy czy znany kibicom Barcelony Lucas Pérez.
Po tak dobrym sezonie i obiecującym pojedynku z Manchesterem można się zastanawiać czy Hiszpan nie wygryzie na stałe Vitora Roque, którego kariera w Barçy nie układa się w różowych barwach. Brazylijczyk wciąż nie potrafi odnaleźć się w Barcelonie, a rozegrane przez niego dzisiaj spotkanie było zdecydowanie poniżej oczekiwań. Sam fakt, że został wystawiony na skrzydle kosztem Víctora może świadczyć, że jest na wylocie z klubu i nie są z nim wiązane już nadzieje.
Sam Pau wydaje się graczem lepiej przystosowanym do stylu gry preferowanego przez Barçę, a w kolejnych spotkaniach może tylko umocnić swoją pozycję. Sytuacja Roque nie była ciekawa już przed rozpoczęciem presezonu, lecz z pewnością pogorszyła się wraz z pojawieniem się Hiszpana, który pod wodzą Rafy Márqueza znacznie się rozwinął i jest gotowy na kolejny etap w swojej karierze. Jeśli Vitor chce pozostać w Blaugranie, to pozostaje liczyć, że zacznie grać na odpowiednim poziomie i będzie w stanie podjąć walkę o miejsce w kadrze. Czas upływa jednak szybko, dlatego zmiana w grze Roque powinna nastąpić od kolejnego starcia ekipy Hansiego Flicka. W tej chwili jego przyszłość maluje się poza stolicą Katalonii.
Komentarze (12)