Kontrakt Pepa Guardioli z Manchesterem City dobiega końca w 2025 roku i wciąż nie wiadomo, czy zostanie przedłużony. Oczywiście mistrz Anglii bardzo chciałby zatrzymać genialnego szkoleniowca, ale sam Guardiola nie rozwiewa wątpliwosci co do swojej przyszłości. Czy to koniec klubowej kariery tej trenerskiej legendy?
Na niwie klubowej Pep Guardiola osiągnął już wszystko. Jego Barcelona i Bayern dominowały ligi krajowe, a sukces ten powtórzył z Manchesterem City, pomimo wielu opinii, że Premier League jest zbyt wyrównana żeby jakiś klub mógł wygrywać ją seryjnie. W ostatnich sześciu sezonach drużyna Guardioli triumfowała tam pięć razy, dokładając do tego sukces w Lidze Mistrzów, już trzeci w trenerskiej karierze Pepa. Wszystko to sprawia, że 53-latek szuka nowych wyzwań i coraz mocniej rozważa możliwość przejęcia sterów reprezentacji.
Już w maju Guardiola potwierdził, że jest bliżej odejścia z Manchesteru City niż podpisania kolejnej umowy.
Jednocześnie zaznaczył, że powrót na ławkę trenerską Barçy nie jest brany pod uwagę, czym rozczarował wielu sympatyków. Podczas wywiadu dla brytyjskiego Sky Sports Pep potwierdził swoje aspiracje co do objęcia reprezentacji: "Nie wiem kiedy, czy to będzie za dwa, cztery, sześć, osiem lat czy nigdy, ale tak, chciałbym zostać selekcjonerem reprezentacji w przyszłości, chociaż jeszcze nie wiem kiedy."
W tym kontekście wiele mówi się o reprezentacji Anglii, a plotki z pewnością będzie podsycał fakt, że Gareth Southgate zrezygnował ze swojej funkcji po fali krytyki dotyczącej stylu gry Synów Albionu. Nawet jeśli władze angielskiej federacji piłkarskiej zdecydują się na inne, tymczasowe rozwiązanie, Guardiola miałby szansę na objęcie stanowiska przed mistrzostwami świata w 2026 roku. Wygranie mundialu stanowiłoby kolejny klejnot w koronie Pepa i być może rozstrzygnęłoby debatę o tym, kto jest najlepszym trenerem w historii. Zanając niesamowitą ambicję 53-latka można zakładać, że prędzej czy później spróbuje swoich sił jako selekcjoner.
Komentarze (32)