Dzielni Słowacy postawili się Anglikom, ale faworyzowana drużyna Garetha Southgate'a dała radę odwrócić losy meczu. Bohaterami Jude Bellingham, który zdobył bramkę przewrotką w 95. minucie oraz Harry Kane z golem w dogrywce.
W pierwszych etapach tego meczu można było zapomnieć, która z drużyn ma w składzie jednych z najlepszych zawodników na świecie, a która nie. Słowacy wyglądali dużo lepiej od Anglików, którzy posiadali piłkę, ale niewiele z tego wynikało. Na początku spotkanie było również dość ostre, bo w pierwszych 17. minutach sędzia aż cztery razy był zmuszony wyciągnąć żółtą kartkę z kieszeni.
W 25. minucie Słowacy dopięli swego i zaskoczyli Anglię, zdobywając bramkę. W polu karnym po podaniu Davida Strelca odnalazł się Ivan Schranz, który pokonał Jordana Pickforda, dając tym samym prowadzenie swojej reprezentacji. Wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej części meczu.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Anglików, bo już pięć minut po jej rozpoczęciu Phil Foden umieścił piłkę w siatce. Gol został jednak anulowany przez spalonego. Słowacy później mieli okazję na bramkę z kilkudziesięciu metrów, ale zabrakło niewielkiej odległości do tego, by było 2:0. Synowie Albionu do końca próbowali odwrócić losy spotkania i ostatecznie udało im się to za sprawą Jude'a Bellinghama, który w samej końcówce strzałem przewrotką doprowadził do dogrywki.
Niedługo po rozpoczęciu dodatkowych 30 minut Anglia ukąsiła po raz drugi. Harry Kane odnalazł się w polu karnym i uderzeniem głową strzelił gola na 2:1. Obie drużyny miały jeszcze swoje szanse, ale taki wynik utrzymał się do końca. Anglia zmierzy się w ćwierćfinale ze Szwajcarią.
Komentarze (11)