Eric Abidal aktualnie bierze udział w kursie zarządzania w sporcie prowadzonym przez FIFA. Były dyrektor sportowy Barcelony udzielił wywiadu Marce, w którym mówi o tym, że zamyka się na powrót do klubu, a także ocenia zeszły sezon w wykonaniu Barçy. Poniżej prezentujemy najciekawsze wypowiedzi Francuza.
Przyszłość:
Eric Abidal: Zawsze kierowałem się w stronę bycia dyrektorem sportowym. Jest wiele nowych projektów we Francji i tez poza Europą. Trzeba zrozumieć dobrze prawa rządzące futbolem, bo w każdym kraju działa to inaczej, zwłaszcza jeśli chodzi o transfery, strukturę klubu, każdy projekt jest inny. Myślę, że we wszystkich państwach cały czas skupiamy się coraz bardziej na akademiach, na tworzeniu piłkarzy z zamysłem, że będą grać w wielkich rozgrywkach.
Ostatni sezon Barcelony:
To skomplikowany sezon. Ludzie pamiętają tylko o wynikach, a niedawno byli [Barcelona] w cięższej, krytycznej sytuacji. Później było coś pozytywnego w postaci awansu dalej w Lidze Mistrzów i potem katastrofa. Trzeba wierzyć w ludzi, którzy są w klubie bez względu na to, że sytuacja finansowa nie jest taka, jak kiedyś. Myślę, że trudne sytuacje sprawiają, że podejmujesz lepsze decyzje, z większą rozwagą. Myślę, że to zrozumieli i mam nadzieję, że będzie im dobrze szło.
Zrozumienie Xaviego:
Nie jestem wewnątrz klubu, więc nie wiem nic o decyzjach podejmowanych prywatnie. Jakiś czas temu powiedział, że odchodzi, potem zmienił decyzję, bo prawdopodobnie widział potencjał w drużynie. Tylko on i ludzie klubu wiedzą, co mówią. Teraz klub podjął kolejną decyzją, która jest inna. Tylko przyszłość może nam powiedzieć, czy to dobry, czy zły wybór. Xavi jako trener wykonał wielką pracę, to nie było łatwe. Miał "szczęście", choć nie nazwałbym tego szczęściem, mieć pokolenie młodych zawodników, którzy zrobili różnicę. Byli bardzo ważni w drużynie. Gavi, Pedri, Ronald, Lamine - widać różnicę, kiedy grają, a kiedy nie. To daje ci wiele możliwości w przyszłości. Myślę, że to zmieniło decyzję Xaviego o odejściu. Człowiek uczy się na błędach.
Powrót do Barcelony:
Nie, nie. Już tam byłem i zobaczyłem, co miałem zobaczyć. Uwielbiam tę pracę. Ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, jak zachowuję się z zawodnikami twarzą w twarz, każdy z nich ma swój obraz. Mam wiele celów. Moim osobistym jest to, żeby piłkarz się rozwijał i próbował robić wszystko jak najlepiej dla klubu. Teraz są inne projekty, trzeba być cierpliwym, dalej się kształcić i dlatego jestem tutaj, w FIFA na 18 miesięcy lub więcej, żeby się uczyć. Brak problemów w Barcelonie jest już problemem. To skomplikowane.
Komentarze (4)