Pańskie oko konia tuczy. W ostatnich czasach, to powiedzenie idealnie pasuje do FC Barcelony. Joan Laporta z uwagi na rekomendacje lekarzy został zobligowany do unikania podróży na mecze wyjazdowe... a zespół wówczas nie wygrywa.
Na tę ciekawą zbieżność zwrócił uwagę dziennikarz Sportu, Ferran Correas. Laporta, mający zwyczaj towarzyszyć zespołowi, ostatnio podróżuje rzadziej. Konkretnie, prezydent klubu zrezygnował z wyjazdów na Majorkę oraz do Granady - a drużyna nie dała rady wygrać żadnego z tych spotkań.
Ograniczenie podróży wynika ze stanu zdrowia presidente i rekomendacji lekarzy. Warto wspomnieć, że udał się on do Porto, choć w związku z poleceniem unikania podróży lotniczych, wyprawa była długa: najpierw pociąg do Madrytu, później nocleg w stolicy Hiszpanii, a wreszcie samochód do Portugalii.
Warto przypomnieć, że od razu po przerwie reprezentacyjnej Joan Laporta nie powinien mieć problemów ze wspieraniem zespołu: piłkarze Barçy rozegrają bowiem trzy mecze na Montjuïc w przeciągu tygodnia (z Athletikiem, Szachtarem oraz Realem Madryt). Później natomiast, zespół czekają wyjazdy do Donostii na mecz z Realem Sociedad oraz Hamburga, by zmierzyć się z Szachtarem Donieck. Zobaczymy, czy presidente będzie wówczas towarzyszyć zespołowi, czy oddeleguje do tej funkcji Rafę Yuste, wiceprezesa ds. sportowych.
Komentarze (4)