Arabia Saudyjska przeprowadza tego lata ofensywę transferową na niespotykaną wcześniej skalę. Jak poinformował dziennikarz Achraf Ben Ayad, tamtejsze kluby zwróciły uwagę na jednego z piłkarzy Barcelony.
Mowa o Raphinhi, który do tej pory był łączony przez niektóre media głównie z angielskimi klubami, a najczęściej wymieniane było w tym kontekście Newcastle. Gerard Romero podał nawet swego czasu szokującą informację o ofercie Srok wynoszącej 30 milionów euro + Bruno Guimaraes. Od tego czasu nie pojawiały się jednak żadne nowe doniesienia w tej sprawie. Tymczasem według Achrafa Ben Ayada Raphinhą interesują się kluby z Arabii Saudyjskiej, które tego lata wykładają ogromne sumy na nowych piłkarzy.
Brazylijczyk jest dla Barcelony cennym piłkarzem, ale Duma Katalonii znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, a sprzedaż skrzydłowego mogłaby wiązać się z bardzo dużymi przychodami dla klubu. Inna sprawa, że nie wydaje się, aby Raphinha zgodził się na odejście do Arabii Saudyjskiej, skoro wcześniej nie był nawet zbyt chętny na powrót do Anglii, a sam niejednokrotnie podkreślał, że zamierza zostać w ekipie Blaugrany. 26-latek nie jest pierwszym piłkarzem Barcelony, który wzbudza zainteresowanie w kraju z Półwyspu Arabskiego. Przypomnijmy, że zdaniem mediów Al-Ahli miało już nawet złożyć konkretną ofertę Dumie Katalonii za Francka Kessiego.
Wczoraj do Stambułu poleciał Deco, żeby negocjować transfer Ardy Gülera, który według relacji mediów zmierza w dobrym kierunku. Jak poinformował Achraf Ben Ayad, nie był to jedyny cel wizyty nowego szefa obszaru sportowego Barcelony. Miał on również rozmawiać z prezesem Galatasarayu. Nie wiadomo, jaki był główny temat spotkania, ale możliwe, że dotyczył sprzedaży jednego z graczy, a przypomnijmy, że wcześniej z tureckim klubem łączony był np. Samuel Umtiti.
Komentarze (54)