Robert Lewandowski i Ilkay Gündoğan mieli juz okazję dzielić szatnię w trakcie trzech sezonów, jakie rozegrali wspólnie między 2011 a 2014 rokiem. Ich współpraca przyczyniła się do złotego okresu Borussii Dortmund, a teraz będą mieli szansę zagrać ze sobą ponownie, z korzyścią dla wszystkich culés.
Borussia Dortmund pod wodzą Jürgena Kloppa cieszyła swoją grą fanów na całym świecie i była dla wielu zawodników (oraz trenera) trampoliną do dalszej kariery. Trzy sezony, które Gündoğan i Lewandowski rozegrali wspólnie dla niemieckiej drużyny były wyjątkowo udane. Już w pierwszym z nich udało im się zdobyć mistrzostwo Bundesligi oraz Puchar Niemiec, w którego finale pokonali Bayern 5:2, a hat-trickiem popisał się Lewy.
W drugim sezonie udało im się dojść aż do finału Ligi Mistrzów, po drodze eliminując Real Madryt, z którym Polak ustrzelił cztery gole. W finale musieli jednak uznać wyższość Bawarczyków i mecz zakończył się wynikiem 1:2, ale jedyną bramkę dla Borussii strzelił właśnie Gündoğan. Dotarcie tak daleko w najważniejszych europejskich rozgrywkach kosztowało podopiecznych Kloppa bardzo dużo i wiązało się z odpuszczeniem nieco ligi niemieckiej, w której to skończyli sezon na drugim miejscu, daleko za pierwszym Bayernem.
Ostatni wspólny rok gry zespół z Dortmundu zaczął bardzo mocno, od wygrania Superpucharu Niemiec, gdzie zrewanżowali się Bayernowi za porażkę w finale Champions League i wygrali 4:2, a jedną z bramek strzelił ponownie Gündoğan. Niestety, w dalszej części sezonu nie było już tak dobrze i musieli uznać wyższość podopiecznych Guardioli zarówno w lidze, jak i w finale krajowego pucharu.
Od tego czasu ich drogi się rozeszły. Robert odszedł do Bayernu w 2014 roku, a Ilkay został w Borussii jeszcze dwa sezony, a następnie dołączył do City. Obaj mogą pochwalić się imponującą kolekcją trofeów, a teraz będą mogli ponownie połączyć siły ku uciesze wszystkich kibiców Barçy.
Ich dobre relacje nie są w świecie piłki żadną tajemnicą i gdy mówiło się o odejściu Roberta z Monachium, to Gündoğan go wspierał słowami: „Gdy tak długo grasz w jednym kraju, w jednej lidze, to jest całkowicie uzasadnione, że możesz myśleć o zmianie otoczenia, przejściu do innego klubu. W Bayernie zdobył już wszystko, co było do zdobycia w piłce klubowej”. W 2020 roku wyrażał się o nim w samych superlatywach, rozmawiając z telewizją DAZN: „To była wielka przyjemność grać z nim w drużynie. Nieustannie się poprawiał. Technicznie zawsze był dobry, ale teraz ma też zimną krew. Dla mnie to obecnie najlepszy i najbardziej kompletny napastnik na świecie”.
Nic więc dziwnego, że Ilkay rozmawiał z Robertem przed zadecydowaniem o swojej przyszłości po tym sezonie. Według dziennikarza Tomasza Włodarczyka, redaktora naczelnego serwisu Meczyki.pl, Robert miał „swój realny udział w przekonaniu byłego kolegi z BVB na transfer do FC Barcelony”. Również w swoim pożegnalnym liście Gündoğan wspomniał o Lewandowskim i możliwości ponownej gry z Polakiem. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że ich dobre relacje przełożą się na świetną współpracę, z wielką korzyscią dla Blaugrany.
Komentarze (12)