Jak przybycie Ilkaya Gündoğana wpłynie na sytuację Gaviego?

Dariusz Maruszczak

26 czerwca 2023, 10:05

Relevo, własne

27 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Przybycie Ilkaya Gündoğana do Barcelony, zdaniem mediów już pewne, wiąże się z wieloma implikacjami
  • Bez wątpienia będzie miało również wpływ na Gaviego, który też gra w środku pola
  • Rozważmy więc, czy pozyskanie Gündoğana w większym stopniu może zaszkodzić, czy też pomóc 18-latkowi

Albert Blaya z Relevo podkreśla, jak ważna będzie rola edukacyjna byłego podopiecznego Pepa Guardioli. W każdym zespole potrzebni są doświadczeni gracze, od których młodzi mogą się uczyć, a w Barcelonie jest ich coraz mniej po odejściu Sergio Busquetsa i Jordiego Alby. Gavi nie jest jeszcze gotowym produktem i bardzo potrzebuje wokół siebie zawodników, którzy będą potrafili wskazać mu drogę, dać dobry przykład, nauczyć określonych zachowań boiskowych. Tym bardziej, że jak wspomniał Robert Lewandowski w wywiadzie dla Tomasza Ćwiąkały, Xavi raczej nie podchodzi tak detalicznie do szkolenia piłkarzy. Dzięki przybyciu Gündoğana Gavi będzie miał obok weterana, który pracował w ostatnich latach z Pepem Guardiolą i w tym czasie wniósł nowe aspekty do swojego piłkarskiego rzemiosła. Niemiec będzie mógł się nimi dzielić.

Podpatrywanie weterana

Co Gündoğan może pokazać Gaviemu? Przede wszystkim to, co często formułuje się w języku sportowym jako „lepiej mądrze stać, niż głupio biegać”. W przypadku Gaviego chodzi o mądre ustawianie się w odpowiednich miejscach i trzymanie pozycji, gdy sytuacja tego wymaga. Kontrolowanie emocji. Trudno znaleźć lepszy przykład w tym zakresie niż Gündoğan. Ponadto wychowankowi Barcelony brakowało w poprzednim sezonie dalszego rozwoju w zakresie przyjęcia większej odpowiedzialności za piłkę – jej rozgrywanie i stwarzanie okazji. Owszem, Gavi wnosił bardzo dużo energii na boisko i przyczyniał się do poprawy pressingu, ale oczekiwania były wobec niego większe. Tym bardziej, że w zespołach młodzieżowych był kreatorem gry. Bez tego jego wkład do drużyny będzie ograniczony.

Podpatrywanie Gündoğana i ewentualne wskazówki od Niemca mogą więc być istotne dla Gaviego. Nie tylko w zakresie wspomnianego poruszania się na murawie, ale też przyjmowania i kontrolowania piłki. Blaya zwraca uwagę, że Gavi miewał problemy z opanowywaniem futbolówki między liniami i często szukał wolnego miejsca, gdzieś dalej od strefy zagrożenia, aby uczestniczyć w grze. Podpatrując Gündoğana, 18-latek może przyswoić sobie pewne koncepty, jak przyjmować piłkę i zapewniać ciągłość akcji w odpowiednim tempie i bez strat przy większym zagęszczeniu rywali.

Rola lidera

W każdym zespole potrzebne jest przywództwo, a po odejściu weteranów może go trochę brakować. Jasne, są Marc-André ter Stegen czy Ronald Araujo, ale fakt, że opaskę zdarzało się już przywdziewać Ousmane’owi Dembélé, jasno wskazuje, że tego aspektu może być jednak trochę za mało w ekipie. Zwłaszcza że np. Urugwajczyk nigdy nawet nie grał na poziomie fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Dopiero będzie przechodził testy jako lider zespołu na takim etapie. Przywództwo Gündoğana, który był przecież kapitanem Manchesteru City, jest za to niekwestionowane i może być znaczącym usprawnieniem w Barcelonie. Pomoże to również Gaviemu. Pozostaje mieć nadzieję, że Niemiec szybko będzie potrafił odpowiednio komunikować się z nowymi kolegami.

Mniej znaczy lepiej?

Przybycie Gündoğana sprawia, że Gavi może otrzymać mniej szans na grę. Choć przy obecnym składzie drugiej linii wydaje się, że Xavi będzie stawiał na kwartet z nimi oboma oraz De Jongiem i Pedrim. Gdyby coś się zmieniło, a do składu wskoczyłby typowy defensywny pomocnik, to właśnie Gavi mógłby wypaść z once de gali. Jeżeli do tego dojdzie, nie ma jednak co bić na alarm. W wieku Gaviego Gündoğan był jeszcze w ekipie Nurnberg U-19. Hiszpan ma mnóstwo czasu na wyprofilowanie swoich piłkarskich cech i zostanie gotowym produktem. Można było nawet odnieść wrażenie, że na 18-latka nakładana jest zdecydowanie zbyt duża presja. Teraz Gündoğan będzie mógł trochę jej zdjąć z barków młodziutkiego zawodnika.

Warto dodać, że zmniejszenie minut Gaviego paradoksalnie może być dla niego nawet korzystne. W poprzednim sezonie Xavi z uporem maniaka posyłał na boisko 18-latka, pozostawiając go na ławce tylko w jednym spotkaniu na 53 rozegrane przez Barcelonę (kolejne trzy mecze piłkarz opuścił z powodu zawieszenia za kartki). W wielu pojedynkach aż prosiło się o odpoczynek dla Gaviego lub chociaż wcześniejsze zdjęcie go z boiska. Trener nie ufał jednak zmiennikom. Franck Kessie często nie dawał oczekiwanej jakości (choć szkoleniowiec zapewniał, że jest z niego zadowolony), a Pablo Torre w ogóle się nie liczył. Sytuację utrudniły też kontuzje Frenkiego de Jonga i zwłaszcza Pedriego. Xavi miał bardzo niewielkie pole manewru i w rezultacie Gavi od 22 stycznia do 28 maja we wszystkich spotkaniach, w których mógł wziąć udział, grał od pierwszej minuty. Mowa o 23 starciach. To całkiem duże obciążenie, zwłaszcza że dużo z tych konfrontacji zaliczył w całości, a w większości przypadków schodził na parę minut przed końcem gry.

Jeżeli Gavi pogra trochę mniej, to krzywda mu się nie stanie. A będzie mniejsze ryzyko kontuzji. Do 49 rozegranych meczów w Barcelonie trzeba bowiem dodać 11 występów w reprezentacji Hiszpanii. Gavi miał więc w nogach 60 pojedynków, a to tylko o 8 starć mniej od Pedriego w szalonym sezonie 2020/2021, w którym Kanaryjczyk został zajechany zobowiązaniami klubowymi i reprezentacyjnymi, co pogorszyło jego stan zdrowia, do tamtej pory nieskazitelny. Przy dynamicznym stylu gry Gaviego kolejny rok na takiej intensywności mógłby okazać się bardzo niebezpieczny dla jego zdrowia. A teraz będzie mógł zachować siły na ważne momenty sezonu, co też było problemem w Barcelonie.

Rozsądniejsze rotacje

Przybycie Gündoğana może więc pomóc nie tylko w zakresie mentorskim, ale też sprawić, że konkurencja w zespole będzie większa. Xavi będzie miał więcej możliwości manewru, zwłaszcza że Gündoğan stał się pod okiem Guardioli bardzo elastycznym taktycznie piłkarzem, mogącym zastępować każdego gracza w środku pola. A sezon jest przecież długi i przy odpowiedniej rotacji każdy z pomocników powinien dostać odpowiednie minuty, aby być zadowolonym i móc dalej się rozwijać. Jednocześnie każdy z nich będzie wiedział, że nie może spuszczać z tonu, bo jest ryzyko utraty miejsca w składzie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze