Dyrektor generalny LaLigi: Barça nadal musi wprowadzać poprawki, aby zmieścić się w limicie wynagrodzeń

Dariusz Maruszczak

15 czerwca 2023, 15:30

RAC1, Cadena SER, Europa Press

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Dyrektor generalny LaLigi Oscar Mayo zabrał głos na temat sytuacji finansowej Barcelony, która została dziś skrytykowana przez Victora Fonta. Pojawiły się też doniesienia, że Barça może zarejestrować kolejne dwa zaległe kontrakty.

– Barcelona podejmuje działania związane z odejściami, które pomagają, ale dokonała dość dużo wzmocnień i musi nadal wprowadzać poprawki, aby zmieścić się w limicie wynagrodzeń. Jest na dobrej drodze, wysiliła się już w poprzednim sezonie, ale nadal jest zadłużenie z poprzednich lat, przede wszystkim z powodu Covid, ale też przybycia innych graczy – powiedział Mayo.

Dyrektor LaLigi wskazywał, że odejścia Sergio Busquetsa, Gerarda Piqué, Jordiego Alby i Antoine’a Griezmanna pomogły sytuacji finansowej Barcelony, chociaż nie chciał zabierać głosu, czy to pozwoliłoby Leo Messiemu na powrót do klubu. – Nie rozmawiamy o konkretnych nazwiskach, patrzymy na plan budżetowy. Czy to Messi, czy ktokolwiek inny, to decyzja klubu. My wiemy, ile jest miejsca, żeby kupować lub rejestrować.

Mayo wypowiedział się jednak na temat Kyliana Mbappe. – Jest jednym z najlepszych piłkarzy, dlatego LaLiga byłaby zachwycona jego przybyciem tego lata. Decyzja należy jednak do klubów. Najlepsi byli, są i będą tutaj, z ostatnich 20 Złotych Piłek, myślę, że z 14 było z LaLigi. Ligi buduje się średnioterminowo. Ten sezon kończymy ze zwycięzcą Ligi Europy i pięcioma uczestnikami następnej Ligi Mistrzów. Wypowiadanie się na temat kolejnego przypuszczenia… Mówiliśmy już raz o „tic-tac” – przyznał, odnosząc się do doniesień o rychłym przybyciu Mbappe do Realu.

Z kolei RAC1 informuje, że oprócz Gaviego i Ronalda Araujo Barça jest na dobrej drodze do zarejestrowania kolejnych dwóch zaległych kontraktów dzięki odejściu Jordiego Alby. W tej grupie wciąż są tacy gracze jak Sergi Roberto, Marcos Alonso, Iñigo Martínez i Iñaki Peña, a także Alejandro Balde, który jest o krok od podpisania umowy. Niestety Barcelonę obowiązuje zasada 40% przy rejestracji kontraktów, więc klub jest zmuszony do cięcia wydatków.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze