Spotkanie, które zarząd Barcelony odbył w piątek z Xavim, służyło rozpoczęciu planowania projektu na sezon 2023/24. Jednym z otwartych tematów jest transfer prawego obrońca, a klub ustalił plan, który jest uzależniony od sytuacji finansowej.
Chociaż w ciągu ostatnich kilku miesięcy FC Barcelona obserwowała rynek w poszukiwaniu prawego obrońcy, z kilkoma sporadycznymi kontaktami w celu zebrania informacji, zarząd sportowy nie podjął zdecydowanego ruchu, ponieważ wszystko zależy od rentowności finansowej.
Klub odbył spotkanie z agentem João Cancelo, aby ocenić możliwość jego transferu. Agent Diogo Dalota wysłuchał Barcelony, zanim zawodnik przedłużył umowę z Manchesterem United. Kontaktowano się również z przedstawicielami Thomasa Meuniera i Benjamina Pavarda, ale do niczego się nie zobowiązano. Według doniesień Mundo Deportivo, w przypadku zawodnika Villarrealu, Juana Foytha nie było prawie żadnych rozmów, ponieważ jego cenę uznano za wygórowaną.
Xavi uważa, że transfer prawego obrońcy jest konieczny, ale nie priorytetowy. Klub nie wyklucza takiego ruchu, jeśli warunki będą odpowiednie, ale trener Barcelony ma rozwiązanie awaryjne, które obejmuje wykorzystanie Sergiego Roberto, czy przekonanie Julesa Koundé do gry na tej właśnie pozycji. Jedną z opcji jest również ocena Juliána Araujo, którego debiut przeciwko Vissel Kobe przypadł Xaviemu do gustu, ale trener chce zobaczyć go w akcji w okresie przygotowawczym do kolejnego sezonu.
Klub nie zaprzecza, że w trakcie presezonu może pojawić się okazja na rynku i że zostanie ona oceniona, jeśli wszystkie warunki zostaną spełnione. „Jesteśmy zależni od Finansowego Fair Play, a teraz priorytety są inne, ale tak, prawy obrońca jest niezbędny”. – wyjaśniły źródła FC Barcelony w rozmowie z Mundo Deportivo.
Komentarze (23)