Według Mundo Deportivo dom Jules’a Koundé został okradziony w czasie meczu z Betisem, o czym reprezentant Francji poinformował swoich kolegów z drużyny podczas dzisiejszej porannej sesji treningowej.
Na szczęście nie było wtedy nikogo w domu, więc nikt nie ucierpiał. Jules dopiero po powrocie z Camp Nou zorientował się, że dokonano kradzieży, a następnie powiadomił policję oraz barceloński klub.
Nie było to pierwsze włamanie do domów zawodników Blaugrany. W ostatnich latach mamy do czynienia z prawdziwą plagą takich przestępstw, a najpoważniejszym przypadkiem był ten związany z Aubameyangiem, o czym pisaliśmy tutaj. W tamtej sytuacji nie skończyło się jedynie na stratach finansowych, ponieważ zarówno były gracz Barçy jak i jego żona byli obecni w domu w trakcie kradzieży. Gabończyk doznał złamania żuchwy broniąc swojej partnerki przed bandytami. We wcześniejszych latach poszkodowanymi w podobnych sprawach byli: Ansu Fati, Samuel Umtiti, Jordi Alba, Luis Suárez, Arthur Melo, Philippe Coutinho i Kevin-Prince Boateng.
Najwyraźniej katalońska policja ciągle nie może sobie poradzić z tym procederem i musi przedsięwziąć poważniejsze kroki zanim dojdzie do kolejnej tragedii.
Komentarze (10)