Kilka tygodni temu informowaliśmy, że były skrzydłowy FC Barcelony Malcom otrzymał rosyjskie obywatelstwo po ponad 3 latach spędzonych w Zenicie Sankt Petersburg. Jak zwraca uwagę Relevo, Brazylijczyk jest nadal ostatnim strzelcem gola dla Barcelony w pucharowym El Clásico na Camp Nou. Z okazji środowego rewanżu w półfinale Pucharu Króla między Barçą a Realsm Toni Juanmartí przeprowadził wywiad z obecnym liderem strzelców ligi rosyjskiej.
Relevo: Zagrałeś tylko w jednym Klasyku, ale to był dla ciebie magiczny mecz. Wyszedłeś w pierwszym składzie i strzeliłeś wspaniałą bramkę. Czy wciąż pamiętasz tamtą noc?
Malcom: Jak mógłbym o tym zapomnieć?! Gra w El Clásico to coś specjalnego, niepowtarzalnego. Grałem w meczu Corinthians - Palmeiras, Zenit - Spartak... ale Barça - Real Madryt to coś innego. To dwie największe drużyny na świecie.
Twoja celebracja była bardzo energiczna, jakby pełna złości...
Cóż... Miałem niewiele minut, grałem bardzo mało i chciałem pokazać drużynie swoją jakość. To było naturalne uczucie.
Czy tamtej nocy pomyślałeś, że być może twoja historia w Barcelonie będzie od tego momentu inna?
Tak, tak, oczywiście. Ale rzeczywistość jest taka, że nic się nie zmieniło. Właśnie dlatego musiałem odejść. Było dla mnie jasne, że gdy dostanę szansę, to ją wykorzystam. I tak też zrobiłem. Byłem młodym zawodnikiem, który chciał grać więcej. Myślę, że zasługiwałem na więcej minut, zawsze dostawałem tylko 5 lub 10 minut, a mimo to nigdy się nie poddawałem. Zawsze szedłem z wysoko uniesioną głową, starając się dać z siebie wszystko i nie stracić koncentracji.
Dlaczego Ernesto Valverde nie zaufał Malcomowi?
Nigdy nie można zadowolić wszystkich. On niewiele na mnie stawiał, a ja musiałem to zaakceptować i kontynuować pracę. Trener nie chciał mnie od początku, ponieważ wcześniej poprosił o Williana. Nie pozwolił mi pokazać, że również mogę coś dać zespołowi. Na przykład na Anfield wpuścił mnie w 80. minucie przy stanie 0:4. Nie byłem tym, którego chciał, i musiałem za to zapłacić.
Mimo wszystko, gdybyś mógł cofnąć czas, podpisałbyś ponownie umowę z Barçą, prawda?
Absolutnie!!! W Barcelonie żyłem jak we śnie. Grałem z najlepszymi na świecie i to zawsze pozostanie w mojej pamięci. Spełniłem marzenie każdego dziecka i zawsze czułem się bardzo kochany przez kibiców. Oni zawsze mnie wspierali. Pamiętam mecz pucharowy, w którym strzeliłem bramkę, a potem uszkodziłem kostkę i całe Camp Nou skandowało moje imię!
Śledzisz dalej Barçę?
Oczywiście, że tak. Oglądam mecze w telewizji i jestem pewien, że zawsze będę wspierał tę drużynę. Teraz jesteśmy bardzo blisko wygrania LaLigi i mam nadzieję, że uda nam się to wkrótce.
Jest coraz więcej plotek o możliwym powrocie Leo Messiego... co o tym sądzisz?
To byłoby normalne, gdyby wrócił. Leo spędził tam całe swoje życie i byłoby to miłe dla fanów i dla wszystkich. Mam nadzieję, że wróci. Zawsze życzę Leo jak najlepiej, to był zaszczyt mieć go w pobliżu i widzieć jak wszystko co robi przychodzi mu naturalnie. On jest idolem na boisku i poza nim.
Komentarze (18)