Barcelona ma obecnie pięć punktów przewagi nad drugą ekipą w tabeli, a w pierwszej połowie sezonu ma do rozegrania jeszcze tylko wyjazdowe starcie z Betisem, które odbędzie się już w najbliższą środę. Dlatego też Real Madryt, który dzień później zmierzy się z Valencią na Bernabéu, nie dogoni już Barçy, zostawiając dla niej tytuł „mistrza zimy”. Blaugranie taki status udało się osiągnąć 26 razy, z czego w 16 przypadkach (61%) sięgała potem po tytuł. Od sezonu 2003/2004 tylko cztery razy ekipa, która prowadziła na półmetku, nie zdołała zdobyć mistrzostwa. Trzykrotnie było to udziałem właśnie Barcelony, ale w każdej z tych sytuacji różnica punktowa była minimalna. W kampanii 2006/2007 Barça prowadziła w tabeli z 39 punktami na koncie, a Real Madryt i Sevilla traciły do niej jedno oczko. Ostatecznie to Los Blancos sięgnęli po tytuł. W rozgrywkach 2013/2014 Barcelona i Atlético miały identyczny dorobek (50), ale w ostatniej kolejce to Rojiblancos zapewnili sobie mistrzostwo. W sezonie 2019/2020 Blaugrana i Real Madryt miały w tabeli po 40 punktów, a ostatecznie z sukcesu mogła cieszyć się druga z ekip. Warto dodać, że w tym okresie Barça 9 razy potrafiła utrzymać przewagę po pierwszej rundzie zmagań, a w jednym przypadku (kampania 2014/2015) ostatecznie wyprzedziła prowadzące na półmetku Atlético.
Do gry Barcelony można mieć różne zastrzeżenia, ale w LaLidze drużyna Xaviego jest bardzo skuteczna. Najlepiej świadczy o tym to, że Barça wciąż jest w rytmie na wyrównanie ligowego rekordu w liczbie zdobytych punktów – jeśli pokona Betis, będzie miała ich równo 50. Utrzymanie takiej formy w drugiej połowie zmagań oznaczałoby osiągnięcie takiego samego wyczynu jak zespół Tito Vilanovy z kampanii 2012/2013, gdy Blaugrana zdobyła 100 oczek. Rok wcześniej Real Madryt zanotował identyczny rezultat. Teraz jednak trudno będzie Barcelonie wyrównać wynik ekipy Vilanovy w zakresie strzelonych goli. Obecnie ma ich na koncie 37, a w całym sezonie 2012/2013 zespół zdobył aż 115 bramek.
Barcelona cały czas może jednak imponować skutecznością w defensywie. Drużyna Xaviego straciła zaledwie 6 goli, a drugi pod tym względem w LaLidze Villarreal – 13. To też zdecydowanie najlepszy wynik w pięciu najsilniejszych ligach europejskich. W takiej samej liczbie meczów Bayern stracił w Bundeslidze 16 bramek. Najbliżej wyniku Blaugrany jest Newcastle, które w Premier League pozwoliło sobie strzelić 11 goli w 20 starciach. W takiej samej liczbie spotkań najlepsze we Francji Lens straciło 14 bramek, a lider Serie A Napoli – 15. Ter Stegen daje się pokonywać zaledwie co trzeci mecz, a w obecnych rozgrywkach zanotował aż 14 czystych kont. Wpływ na dorobek Barcelony na pewno ma też dobra gra na wyjazdach.
Komentarze (5)