W okresie zawieszenia Lewandowskiego Barcelona mierzyła się z Atlético Madryt, Getafe oraz Gironą. Każde z tych spotkań zakończyło się zwycięstwem 1:0, a gole zdobywali Pedri (2x) oraz Ousmane Dembélé. 9/9 zdobytych punktów oraz 3 czyste konta z pewnością mogą cieszyć, jednak mała liczba strzelanych bramek wskazuje, że brak Lewego był widoczny. Pomiędzy spotkaniami ligowymi Blaugrana rywalizowała w Pucharze i Superpucharze Hiszpanii z Betisem, Realem Madryt, Ceutą oraz Realem Sociedad z Lewandowskim w składzie. Bilans? Również same zwycięstwa, 11 strzelonych goli i 3 stracone. Różnica widoczna gołym okiem.
Absencja Polaka w LaLiga była szansą dla kilku zawodników Barçy oraz innych hiszpańskich zespołów, by, odpowiednio, pokazać się Xaviemu i zmniejszyć dystans w tabeli najlepszych strzelców. Na więcej minut mogli liczyć przede wszystkim Ferran Torres, Ansu Fati i Raphinha. Ten pierwszy jednak już w meczu z Atléti otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę po walce stulecia z Saviciem i również został zawieszony...
Ansu Fati w przeciwieństwie do Ferrana wystąpił w każdej z trzech omawianych kolejek, jednak w dwóch był przez Xaviego zmieniany. Jedynie w meczu z Getafe przebywał na boisku przez 90 minut, co jak się okazało, było jego dopiero drugim (!) pełnym występem w lidze od początku kariery. Niestety Hiszpan urodzony w Bissau nadal nie potrafi wrócić do świetnej dyspozycji sprzed kontuzji -
Komentarze (16)