Pierwszy puchar Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelony

Mateusz Doniec

16 stycznia 2023, 13:15

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski przybył do Barcelony z bardzo konkretnym celem: strzelać gole i zdobywać tytuły. Podczas Superpucharu Hiszpanii w Rijadzie Polak wywiązał się w z tego zadania, zdobywając bramkę zarówno w półfinale z Betisem, jak i w finale z Realem Madryt i podnosząc upragniony puchar.

Robert Lewandowski jest już zawodnikiem FC Barcelony od równo sześciu miesięcy, ale dla wielu z nas nadal jest to coś, do czego trudno się przyzwyczaić, szczególnie wtedy, kiedy jako pierwszy Polak trafia do siatki w El Clásico czy podnosi puchar, reprezentując barwy Blaugrany. Po to Robert został jednak sprowadzony do stolicy Katalonii, aby dawał radość kibicom swoimi golami i ważną rolą w wygrywaniu trofeów.

Po powrocie z mistrzostw świata w Katarze Lewandowski nie prezentował tak wysokiej formy, do której przywyczaił na początku sezonu. Jego pierwszy gol w nowym roku padł dopiero w półfinałowym meczu Superpucharu Hiszpanii z Realem Betis, lecz podobnie jak w spotkaniu z Espanyolem, jego gra pozostawiała wiele do życzenia. W El Clásico 34-letni napastnik zaprezentował już jednak swoją najlepszą wersję, zdobywając bramkę, asystując przy golu Gaviego, a także trafiając w słupek i ciężko pracując w ofensywie.

Bramka w finale Superpucharu była już 20. trafieniem w 22. meczu Polaka w barwach Blaugrany w tym sezonie. 34-latek strzela zatem gola co 90,5 minuty. Lewandowski dołożył do tego jeszcze 5 asyst, co z kolei daje udział przy bramce co 72,4 minuty. Te statystyki są z pewnością imponujące, a jest to dopiero połowa sezonu.

Superpuchar Hiszpanii jest już 27. trofeum w kolekcji Roberta Lewandowskiego. Choć nie jest to aż tak prestiżowy puchar, to dla polskiego napastnika, który w Barcelonie odgrywa rolę nie tylko egzekutora, ale też mentora dla młodych piłkarzy, może to być szczególne osiągnięcie. To on asystował Gaviemu przy bramce na 1:0, to on wykorzystał podanie Gaviego, strzelając na 2:0 i w końcu to on wyprowadził akcję, po której Gavi i Pedri podwyższyli na 3:0.

- To wspaniały moment, zasłużone trofeum za to, jak graliśmy. Teraz wszyscy musimy razem naciskać, aby walczyć o więcej tytułów, ponieważ mamy ku temu jakość. Przed meczem powiedziałem Gaviemu, żeby utrzymywał się blisko mnie. Wiedziałem, że razem możemy zrobić coś dobrego - przyznał Lewandowski po meczu. Idealny przykład tego, kim Robert jest w Barcelonie dla młodych zawodników, ale też jak wysoko ta drużyna musi jeszcze celować. Superpuchar Hiszpanii to dopiero (dobry) początek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze