Robert Lewandowski przybył do Barcelony z bardzo konkretnym celem: strzelać gole i zdobywać tytuły. Podczas Superpucharu Hiszpanii w Rijadzie Polak wywiązał się w z tego zadania, zdobywając bramkę zarówno w półfinale z Betisem, jak i w finale z Realem Madryt i podnosząc upragniony puchar.
Robert Lewandowski jest już zawodnikiem FC Barcelony od równo sześciu miesięcy, ale dla wielu z nas nadal jest to coś, do czego trudno się przyzwyczaić, szczególnie wtedy, kiedy jako pierwszy Polak trafia do siatki w El Clásico czy podnosi puchar, reprezentując barwy Blaugrany. Po to Robert został jednak sprowadzony do stolicy Katalonii, aby dawał radość kibicom swoimi golami i ważną rolą w wygrywaniu trofeów.
Po powrocie z mistrzostw świata w Katarze Lewandowski nie prezentował tak wysokiej formy, do której przywyczaił na początku sezonu. Jego pierwszy gol w nowym roku padł dopiero w półfinałowym meczu Superpucharu Hiszpanii z Realem Betis, lecz podobnie jak w spotkaniu z Espanyolem, jego gra pozostawiała wiele do życzenia. W El Clásico 34-letni napastnik zaprezentował już jednak swoją najlepszą wersję, zdobywając bramkę, asystując przy golu Gaviego, a także trafiając w słupek i ciężko pracując w ofensywie.
Bramka w finale Superpucharu była już 20. trafieniem w 22. meczu Polaka w barwach Blaugrany w tym sezonie. 34-latek strzela zatem gola co 90,5 minuty. Lewandowski dołożył do tego jeszcze 5 asyst, co z kolei daje udział przy bramce co 72,4 minuty. Te statystyki są z pewnością imponujące, a jest to dopiero połowa sezonu.
Superpuchar Hiszpanii jest już 27. trofeum w kolekcji Roberta Lewandowskiego. Choć nie jest to aż tak prestiżowy puchar, to dla polskiego napastnika, który w Barcelonie odgrywa rolę nie tylko egzekutora, ale też mentora dla młodych piłkarzy, może to być szczególne osiągnięcie. To on asystował Gaviemu przy bramce na 1:0, to on wykorzystał podanie Gaviego, strzelając na 2:0 i w końcu to on wyprowadził akcję, po której Gavi i Pedri podwyższyli na 3:0.
- To wspaniały moment, zasłużone trofeum za to, jak graliśmy. Teraz wszyscy musimy razem naciskać, aby walczyć o więcej tytułów, ponieważ mamy ku temu jakość. Przed meczem powiedziałem Gaviemu, żeby utrzymywał się blisko mnie. Wiedziałem, że razem możemy zrobić coś dobrego - przyznał Lewandowski po meczu. Idealny przykład tego, kim Robert jest w Barcelonie dla młodych zawodników, ale też jak wysoko ta drużyna musi jeszcze celować. Superpuchar Hiszpanii to dopiero (dobry) początek.
Komentarze (6)