Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii okiem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Gavi poprowadził zespół do tytułu!
To był absolutnie wspaniały mecz ekipy Xaviego. Od pierwszej minuty Barcelona przejęła inicjatywę i z dużą łatwością tworzyła sobie sytuacje bramkowe. Bardzo zaangażowani w akcje ofensywne byli Pedri i Gavi, co przy wysoko grającym Balde ułatwiało tworzenie przewagi liczebnej pod polem karnym. Zadziwiająco rozważny i zdyscyplinowany był dzisiaj Dembélé, nie zawiedli Frenkie z Busquetsem, znakomicie zabezpieczając środek pola, a Lewandowski zakończył mecz z golem i asystą. Defensywa stanowiła monolit, przy czym na szczególne uznanie zasłużył Ronald Araujo, który całkowicie wykluczył z gry Viníciusa. Wreszcie kolejny wielki mecz rozegrał Pedri i pewnie byłby głównym kandydatem do tytułu zawodnika meczu gdyby nie Gavi. Młodziutki pomocnik rozegrał idealny mecz. Zanotował dwie asysty swoją słabszą nogą i zdobył gola, będąc przy tym niezwykle ważnym elementem środka pola Barcelony. Odbierał piłki (w tym jedną przed akcją bramkową), wyprowadzał kontrataki, uprzykrzał życie rywalom i dobrze rozgrywał. Trudno uwierzyć, że ma dopiero 18 lat.
Najgorsze: narzekanie zostawmy na później
Zapewne można było uniknąć utraty bramki, a w polu karnym Realu spisać się odrobinę lepiej. Krytyka po takim meczu niech jednak pozostanie domeną trenerów, którzy na pewno jakieś wnioski wyciągną. Oby tylko Araujo i Lewandowski nie przypłacili dzisiejszego wysiłku jakimiś urazami.
Komentarze (44)