Wiceprezydent FC Barcelony Rafa Yuste udzielił wywiadu mediom przed hotelem Fairmont w Rijadzie. Przedstawiciel klubu potwierdził złożenie pozwu przeciw LaLidze ws. limitu wynagrodzeń, wypowiedział się na temat Superpucharu Hiszpanii czy ocenił doniesienia o obrażaniu Leo Messiego przez poprzednie władze klubu. Był też pytany o przyszłość niektórych piłkarzy.
Jakie masz oczekiwania przez finałem Superpucharu Hiszpanii?
Pierwszym celem było pokonanie Betisu, a teraz trzeba zaplanować finał. Jest optymizm, chęci i przekonanie, że jeśli rozegramy dobry mecz, zdobędziemy pierwsze trofeum.
Czy są jakieś wątpliwości wobec zespołu, ponieważ ostatnie mecze nie są kompletne?
To prawda, że nadal nam czegoś brakuje, aby skonsolidować swoją grę, ale zostaję przy pierwszych 25 czy 30 minutach występu z Betisem. Jeśli zapewnimy ciągłość takiemu poziomowi, będziemy mogli znów grać w sposób, w którym rozkochało się barcelonismo.
Jakiego finału się spodziewasz?
To klasyk, ale dodatkowo też finał. Wszystkie finały są trudne, ale jesteśmy pewni siebie.
Czy to może być punkt zwrotny?
Oczywiście. Wszystkie trofea generują optymizm i pewność siebie. Jak powiedział już trener, dla niego byłby to nowy etap.
Czy możesz podać jakieś szczegóły pozwu wniesionego przeciw LaLidze ws. Finansowego Fair Play?
To bardzo ważny temat. Będziemy bronić naszych interesów. Złożyliśmy pozew do Sądu Gospodarczego w Barcelonie, ponieważ uważamy, że naruszono prawa klubu do równej konkurencji, która w tym przypadku dotyczy Finansowego Fair Play, które ma wyznaczone 38 innych klubów, i będziemy walczyć, żeby też mieć w nim więcej miejsca, czego potrzebujemy, aby mieć jeszcze lepszą kadrę.
Czy celem pozwu jest możliwość rejestracji piłkarzy w zimowym okienku transferowym?
Cel dotyczy tematu konkurencji, to wszystko. Chodzi o to, żeby było więcej miejsca w Finansowym Fair Play.
Do czego dążycie?
Zaskarżyliśmy, że gdybyśmy mieli 15% z 600 milionów, które dało nam Goldman Sachs, mielibyśmy 90 milionów na transfery. Pieniądze z dźwigni posłużyły do uzyskania dodatniego kapitału i tego, żeby budżet był wypłacalny w krótkim i długim okresie. Środki nie trafiają bezpośrednio tylko do piłkarzy. To oni [LaLiga] dyktują Finansowe Fair Play, a my się z tym nie zgadzamy.
Czy istnieje sprawa Aubameyanga?
Nie mam nic do powiedzenia.
Mówi się o odejściu Memphisa. To możliwe?
Niedawno spotkałem się z Xavim i Oscarem [asystentem pierwszego trenera i jego bratem – przyp. red.]. Zwieramy szeregi z taką kadrą, jaką mamy. Memphis jest piłkarzem naszego składu. Jesteśmy z niego zadowoleni, ale nie chcę przez to powiedzieć, że nie jesteśmy czujni na sytuacje, które mogą się wydarzyć.
Zawsze wychodzicie jednak źle na negocjowaniu z Atlético. Poprosicie o pieniądze?
Jesteśmy zadowoleni z naszej kadry i zobaczymy, co się wydarzy. Na razie zwieramy szeregi z obecnym składem.
Xavi powiedział, że jeśli nie zdobędzie trofeum, dziennikarze go zamordują.
Wszyscy kochacie Xaviego, ale pamiętam Guardiolę, który przegrał w Sorii i zremisował z Racingiem, a potem wygrał 6:2 w Klasyku. Xavi potrzebuje zaufania wszystkich. Oczywiście Xavi będzie dalej pracował. Ma nasze pełne zaufanie, stanowi część projektu, w którym prezydent i ja go chcemy i dlatego pójdziemy z nim na śmierć.
Czy są jakieś nowości ws. Busquetsa?
Nie. Ma kontrakt do końca sezonu i nie ma nic więcej do dodania.
Co sądzisz o przeciekach, zgodnie z którymi poprzedni dyrektorzy klubu wykazują brak szacunku wobec Messiego?
Czytałem o tym. To ogromny brak szacunku dla takich osób jak Messi, który dał z siebie tyle co klub. I brak szacunku wobec klubu. Całkowite potępienie dla tych słów, które wskazują, że ludzie, którzy wcześniej rządzili klubem, nie kochali zespołu tak jak powinni.
Czy są jakieś nowości ws. Geyse i jej potencjalnego bezprawnego występu, który został zaskarżony przez Osasunę?
Pracujemy, żeby wyjść z tego bagna, ale to wszystko. [Doniesienia Relevo wskazują, że Barça spróbuje się odwołać, ale nie widzi dużych szans powodzenia – przyp. red.]
Komentarze (40)