Świetna wiadomość dla Barcelony przed wymagającym meczem z Atlético. Real Madryt przegrał na wyjeździe z Villarrealem 1:2, co sprawia, że jeśli Barça nie poniesie absurdalnej klęski w starciu z Rojiblancos, pozostanie liderem tabeli po 16. kolejce.
Spotkanie od początku było toczone w specyficznej atmosferze. Kilka godzin wcześniej okazało się, że Villarreal i Real za półtora tygodnia zagrają ze sobą w 1/8 finału Pucharu Króla. Ponadto, jak poinformował statystyk MisterChip, Los Blancos po raz pierwszy w swojej historii nie wystawili do wyjściowego składu żadnego hiszpańskiego piłkarza. Pierwszą dobrą szansę miał Villarreal, ale Francis Coquelin po ekwilibrystycznym uderzeniu trafił jedynie w słupek. Później inicjatywę przejął Real, choć to gospodarze mieli kolejną świetną okazję po 20 minutach gry. Yeremy Pino źle wykończył jednak akcję i zatrzymał go Thibaut Courtois.
Villarreal uzyskał dużą przewagę i wyprzedził nawet Los Blancos w zakresie posiadania piłki. Drużyna Carlo Ancelottiego mogła jednak wyprowadzić zabójczy kontratak, ponieważ Karim Benzema i Vinícius zaatakowali osamotnionego Raúla Albiola, ale to hiszpański defensor wyszedł z tej rywalizacji zwycięsko. W 39. minucie dobrą szansę miał Vinícius, a tym razem zatrzymał go Pepe Reina. To jednak Villarreal częściej gościł w pobliżu pola karnego rywala, a przed przerwą okazję na otwarcie wyniku miał Dani Parejo, ale kiepsko uderzył z okolic szesnastego metra.
Zwycięski Villarreal
Villarreal znakomicie rozpoczął drugą połowę, strzelając gola w 47. minucie. Tym razem Pino skutecznie wykończył akcję po podaniu Gerarda Moreno. Real ruszył do odrabiania strat, a idealną okazję ku temu miał Karim Benzema, którego zablokował jednak Juan Foyth. Problem w tym, że chwilę wcześniej Argentyńczyk zagrał ręką, gdy piłka była kierowana do Viníciusa. Dla sędziego nie miało znaczenia, że defensor raczej pomógł niż przeszkodził Brazylijczykowi i odgwizdał jedenastkę. Benzema wykorzystał szansę i w 58. minucie strzelił swojego 227. gola w LaLidze, zrównując się pod tym względem z Alfredo Di Stéfano, zajmującym siódmą pozycję w klasyfikacji najlepszych snajperów w dziejach tych rozgrywek. Villarreal potrafił odpowiedzieć już po kilku minutach, a tym razem arbiter odgwizdał rzut karny dla gospodarzy po zagraniu ręką Davida Alaby, który akurat podpierał się nią na murawie. Jedenastkę na gola zamienił jeden z najlepszych piłkarzy na boisku Gerard Moreno.
W 80. minucie szalony rajd przeprowadził Alfonso Pedraza, który minął kilku rywali, ale ostatecznie sam połakomił się na gola zamiast podać do będącego na czystej pozycji kolegi i został zablokowany. Real próbował odrabiać straty, ale wydaje się, że to Villarreal miał lepsze sytuacje do podwyższenia wyniku. W samej końcówce Danjuma nie trafił nawet na pustą bramkę. Gospodarze odnieśli zasłużone zwycięstwo po bardzo dobrym meczu w ich wykonaniu. Początek kariery Quique Setiena w zespole Żółtej Łodzi Podwodnej nie był udany (trzy porażki, w tym 0:3 z Lechem Poznań, i jeden remis), ale później jego ekipa wygrała wszystkie pięć spotkań, a teraz ograła obrońców tytułu. Warto zwrócić uwagę, że Villarreal nie dał się pokonać Realowi już w szóstym kolejnym starciu u siebie, a poprzednie pięć pojedynków zakończyło się remisami.
Barça wciąż na czele LaLigi
Porażka Realu oznacza, że Barcelona utrzyma prowadzenie w tabeli praktycznie niezależnie od wyniku meczu z Atlético. Los Blancos mają obecnie tyle samo punktów co Katalończycy, ale gorszy bilans bramkowy (36:16 do 34:6), który na tę chwilę decyduje o pierwszej pozycji Blaugrany. W przypadku równego dorobku punktowego w klasyfikacji końcowej będzie liczył się wynik bezpośrednich spotkań między zespołami, ale do momentu rozegrania obu tych pojedynków brane są pod uwagę bramki. Dlatego Barcelona, mimo porażki w Klasyku, nadal jest liderem przy identycznym wyniku punktowym. Duma Katalonii musiałaby przegrać z Atlético ośmioma golami, żeby Królewscy zajęli pierwszą pozycję.
Villarreal - Real Madryt 2:1
1:0 Pino 47’
1:1 Benzema 58’
2:1 Moreno 63’
Skład Villarrealu: Pepe Reina, Foyth, Albiol, Torres, Alberto Moreno (72’ Pedraza), Coquelin (89’ Trigueros), Parejo, Baena, Chukwueze, Pino (81’ Morales), Gerard Moreno (89’ Danjuma).
Skład Realu Madryt: Courtois, Militão, Rüdiger, Alaba, Mendy (64’ Rodrygo), Tchouaméni (64’ Lucas), Kroos, Modrić (70’ Camavinga), Valverde (83’ Asensio), Vinícius, Benzema.
Komentarze (46)